19-02-2012

Zatajenie informacji o stanie zdrowia w umowie ubezpieczenia na życie

Wbrew powszechnemu wyobrażeniu, podawanie fałszywych informacji przy zawieraniu umowy ubezpieczenia na życie, nie zawsze stanowi podstawę do odmowy wypłaty odszkodowania.

Wyłączenie od tej reguły powstaje na mocy art. 834 kodeksu cywilnego, będącego lex specialis w stosunku do art. 815 §3 k.c.*, który stanowi, iż w przypadku, gdy doszło do wypadku ubezpieczeniowego po upływie 3 lat od daty zawarcia umowy ubezpieczenia, ubezpieczyciel nie może odmówić wypłaty odszkodowania, twierdząc że dane o stanie zdrowia osoby ubezpieczonej były albo nieprawdziwe albo zostały zatajone. Innymi słowy, umowa ubezpieczenia na życie po upływie 3 lat od jej zawarcia staje się bezsporna.

Warto odnotować, iż ustawodawca usztywnił tylko górną granicę czasową bezsporności umowy ubezpieczenia, albowiem co wyraźnie podkreślono w art. 834, możliwe jest jego odpowiednie skrócenie przez OWU umowy ubezpieczenia pod warunkiem, iż będzie ono bardziej korzystne (np. na 2 lata lub nawet kilka tygodni).

Oczywiście, nawet w przypadku, gdy cieszymy się dobrym zdrowiem oraz jesteśmy świadomi istnienia powyższego wyłączenia, nie warto uciekać się do oszustwa. Okres wyznaczony przez ustawodawce, czyli wspomniane powyżej 3 lata, ale nawet i krótszy, jest wystarczający by w czasie jego trwania ujawniła się większość chorób, nawet tych pozostających w uśpieniu. Podając dane niezgodne z prawdą w formularzu umowy ubezpieczenia ryzykujemy, iż zawrzemy umowę ubezpieczenia na życie, która automatycznie straci ważność w przypadku, gdy na jaw wyjdzie zatajona choroba, co będzie się również wiązało z przepadkiem opłaconych składek.

*Nie oznacza to jednakże, iż w przypadku umowy ubezpieczenia art. 815 §3 k.c. nie znajduje zastosowania, a jedynie to, że traci on moc po 3 latach od momentu zawarcia umowy ubezpieczenia na życie.

24-01-2012

Nieuczciwa reklama ubezpieczeniowa

Mało kto zdaje sobie sprawę, że istnieją przepisy ograniczające dowolność reklamodawcy w prezentowaniu treści marketingowych. Chodzi tutaj  przede wszystkim o ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.

 

Praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Produktem jest również usługa (w tym ubezpieczenia).

 

Regulacja ta znajduje pełne zastosowanie w przypadku reklamy usług zakładów ubezpieczeń, gdyż to właśnie produkty ubezpieczeniowe mają na celu zminimalizowanie skutków zdarzeń losowych (niepewnych), odznaczających się dużą nieprzewidywalnością i częstokroć niosących poważne i niekorzystne skutki. Mówiąc prościej- potencjalny odbiorca reklamy ubezpieczeniowej jest szczególnie narażony na manipulację, a wynika to z możliwości wykorzystania jego lęków i obaw, związanych z charakterem wypadków ubezpieczeniowych. Rynek ubezpieczeń jest ponadto stosunkowo mało znany przez przeciętnego konsumenta, dlatego też łatwo o wyzyskanie jego niewiedzy.

Wymieńmy (na przykładach) kilka klauzul określanych jako nieuczciwe praktyki rynkowe, a mogące znaleźć zastosowanie w ubezpieczeniach:

1. Przedstawianie nierzetelnych informacji dotyczących rodzaju i stopnia ryzyka, na jakie będzie narażone bezpieczeństwo osobiste konsumenta lub jego rodziny, w przypadku gdy nie nabędzie produktu

Przykład #1. Reklama sugerująca osobom starszym, że jeśli nie nabędą ubezpieczenia na życie ze wskazaniem uposażonego, to bliscy ubezpieczonego po jego smierci pozostaną bez środków egzystencji.

Przykład #2. Wykorzystywanie w reklamie ubezpieczeń medycznych przekazu, że jeżeli nie zawrze się umowy, to konsumentowi w sytuacji zagrożenia życia zostanie odmówiona pomoc lekarska świadczona przez publiczny podmiot leczniczy.

2. Prezentowanie uprawnień przysługujących konsumentom z mocy prawa, jako cechy wyróżniającej ofertę przedsiębiorcy.

Przykład #3. Przekaz przedstawiający możliwość odstąpienia od umowy ubezpieczenia  jako szczególne uprawnienie konsumenta.

Przykład #4. Treści marketingowe sugerujące, że tylko dany ubezpieczyciel wystawia dokumenty potwierdzające zawarcie umowy (polisy)

3. Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji bądź rozpowszechnianie prawdziwych informacji w sposób mogący wprowadzać w błąd

Przykład #5. Nagłaśnianie publicystycznej wypowiedzi danego posła jako projektu nowelizacji ustawy (np. o ubezpieczeniach obowiązkowych) i sugerowanie natychmiastowego zawierania umów „na starych, korzystniejszych zasadach”.

Przykład #6. Manipulowanie danymi statystycznymi poprzez podanie liczby osób hospitalizowanych w ogóle (tj. przez jeden dzień i więcej )- w przypadku, kiedy oferowana umowa przewiduje wypłatę odszkodowania jedynie za pobyt w szpitalu przekraczający miesiąc.

4. Sprzeczność z dobrymi obyczajami

Przykład #7. Prezentowanie bólu i cierpienia po stracie osoby bliskiej, wykorzystywanie obrazów wypadków komunikacyjnych ze skutkiem śmiertelnym.

03-01-2012

O wymianie informacji pomiędzy ubezpieczycielami, UFG a centralną ewidencją pojazdów

Używanie pojazdów mechanicznych niesie ze sobą ryzyko wyrządzenia poważnej szkody na osobie lub mieniu uczestnika wypadku komunikacyjnego. Stąd tak ważne z punktu widzenia poszkodowanego jest posiadanie przez posiadacza pojazdu obowiązkowego ubezpieczenia OC. Zapewnieniu skuteczności realizacji tego obowiązku służy między innymi wymiana informacji pomiędzy ubezpieczycielami, UFG oraz centralną ewidencją pojazdów.

1. UFG jako ośrodek informacji

Zgodnie z art. 102 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (dalej: u.u.o.), Fundusz pełni funkcję ośrodka informacji. Do zadań Funduszu jako ośrodka informacji należy prowadzenie rejestru umów ubezpieczenia casco i OC (z wyłączeniem odpowiedzialności przewoźnika). Dane te umożliwiają między innymi identyfikację zakładu ubezpieczeń, pośrednika, ubezpieczonego, jak też datę zawarcia umowy i okres, przez który ochrona ubezpieczeniowa trwa. Ponadto UFG jest uprawniony do zbierania informacji dotyczących pojazdu mechanicznego i jego posiadacza (102 ust. 2 u.u.o.), jak też odnoszących się do wypadku ubezpieczeniowego (art. 102 ust 4 u.u.o.). Dane przekazywane są ośrodkowi informacji (niezwłocznie, nie później niż w ciągu 14 dni) przez zakłady ubezpieczeń drogą elektroniczną, gdzie przechowywane są przez okres 11 lat. W zakresie dotyczącym informacji o pojeździe i jego posiadaczu UFG korzysta (w myśl art. 105 u.u.o.) z zasobów centralnej ewidencji pojazdów, która przekazuje doń dane drogą teletransmisji danych. Co ważne, odbywa się to bez wiedzy i zgody osoby, której te dane dotyczą.

Zebrane informacje służą realizacji ustawowego zadania UFG, jakim jest kontrola spełnienia powinności zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC.

 

2. Centralna ewidencja pojazdów jako baza danych

W myśl art. 80a ustawy- Prawo o ruchu drogowym (dalej: p.r.d.), utworzono centralną ewidencję pojazdów (dalej: CEP). Stanowi (według stosownego rozporządzenia[1]) ona uporządkowany i całościowy układ, który obejmuje:

  • bazę centralną, w której gromadzi się dane i informacje określone w ustawie,
  • kopie bezpieczeństwa bazy centralnej, stanowiące kopie awaryjne,
  • urządzenia komputerowe służące do udostępniania i teletransmisji danych w formie elektronicznej.

Prowadzi ją minister właściwy do spraw wewnętrznych w systemie teleinformatycznym. Jest on administratorem danych i informacji zgromadzonych w ewidencji. W interesującym nas zakresie, w CEP gromadzi się dane i informacje o zawartej umowie obowiązkowego ubezpieczenia OC analogiczne do tych gromadzonych przez UFG. Nie powinno to dziwić, zważywszy na  fakt, iż dane są przekazywane przez ośrodek informacji UFG niezwłocznie po ich zaewidencjonowaniu, przy zachowaniu przepisów o ochronie danych osobowych (art. 80b ust 2 pkt 3 p.r.d. oraz 104 u.u.o.). Mamy tutaj więc do czynienia z informacją zwrotną.

Czym jest teletransmisja danych? To przekazywanie i wymiana danych i informacji w formie dokumentu elektronicznego przy wykorzystaniu sieci łączy teleinformatycznych. Co ciekawe, z §4 rozporządzenia wynika, że również wobec CEP ubezpieczyciele mają obowiązki informacyjne. Niezwłocznie (nie później jednak niż w terminie 7 dni od zawarcia bądź rozwiązania umowy) przekazują oni informację  o zawartej umowie obowiązkowego ubezpieczenia OC.

3. Współdziałanie UFG i CEP

Zasady współdziałania pomiędzy UFG a organem prowadzącym CEP określa rozporządzenie Ministra Finansów[2].

Współpraca polega na porównywaniu danych o pojeździe mechanicznym i jego posiadaczu przekazywanych przez CEP do UFG z danymi uzyskiwanymi przez UFG od ubezpieczycieli, w celu zidentyfikowania pojazdów, których posiadacze nie dopełnili obowiązku zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. UFG przekazuje następnie organowi prowadzącemu ewidencję wynik porównania danych w postaci jednego z dwóch komunikatów:

  • o zgodności danych, bądź
  • o niezgodności danych.

UFG przekazuje dane, w których stwierdzono niezgodność, do odpowiedniego zakładu ubezpieczeń w celu usunięcia niezgodności lub potwierdzenia danych. Niezgodne dane, potwierdzone przez zakład ubezpieczeń, przekazane przez UFG organowi prowadzącemu ewidencję, stanowią podstawę do wyjaśnienia przez ten organ stwierdzonych niezgodności w oparciu o dane zgromadzone w aktach pojazdu przez organ rejestrujący pojazdy.

Wymiana danych i informacji o zmianach w rejestrze UFG, oraz o zmianach w ewidencji, pomiędzy UFG a organem prowadzanym ewidencję, jest dokonywana drogą teletransmisji dokumentów elektronicznych poprzez sieć komputerową, nie rzadziej niż raz w tygodniu.

 

 



[1] Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 19 września 2001 r. w sprawie centralnej ewidencji pojazdów.

[2] Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 10 marca 2004 r. w sprawie współdziałania Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z organem prowadzącym centralną ewidencję pojazdów.

08-12-2011

Kiedy UFG może nie dochodzić regresu od sprawcy szkody?

Jak już wcześniej kilkakrotnie wspominaliśmy, naczelną funkcją ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jest zaspokojenie interesu pokrzywdzonego. Konsekwencją takiego założenia jest wypłacenie odszkodowania uprawnionemu nawet wtedy, gdy sprawca szkody jest nieznany  lub nie zawarł obowiązkowej umowy ubezpieczenia OC. Zajmuje się tym Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Zgodnie z art art. 110 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Fundusz po wypłacie odszkodowania wzywa sprawcę szkody i osobę, która nie dopełniła obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia, do zwrotu wypłaconego odszkodowania. Jeżeli osoby te nie dokonują zwrotu wypłaconego odszkodowania w trybie dobrowolnym, Fundusz może dochodzić tych roszczeń na drodze postępowania sądowego (regres) .

Jednak nie zawsze UFG będzie dochodził zwrotu świadczenia od sprawcy.

W uzasadnionych przypadkach, kierując się przede wszystkim wyjątkowo trudną sytuacją materialną i majątkową zobowiązanego, jak również jego sytuacją życiową, Fundusz może odstąpić od dochodzenia zwrotu części lub całości świadczenia albo udzielić ulgi w jego spłacie. Dalszy tryb postępowania statut Funduszu.

Wnioski w sprawie umorzenia bądź ograniczenia roszczeń Funduszu w sprawach opłat i regresów rozpatruje, powołana przez Zarząd, Komisja, która przedstawia Zarządowi wnioski do decyzji. Ostateczną decyzję podejmuje zarząd UFG.

Przy rozpatrywaniu wniosku dłużnika, Komisja każdorazowo dokonuje oceny realnych przesłanek umożliwiających prowadzenie dalszego postępowania windykacyjnego oraz możliwości płatniczych dłużnika. Dochodzenie roszczeń od osoby fizycznej nie może skutkować pozbawieniem niezbędnych środków do życia zarówno dłużnika jak i osób prowadzących wspólne gospodarstwo albo pozostających na jego utrzymaniu. Komisja każdorazowo bada sytuację materialną i majątkową dłużnika. Bada także jego sytuację życiową.

Przy dokonywaniu oceny możliwości spełnienia przez dłużnika roszczenia, Fundusz uwzględnia w szczególności dochód uzyskiwany przez dłużnika oraz osób pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym, stan majątkowy dłużnika (majątek ruchomy i nieruchomy), stan rodzinny, realne możliwości zatrudnienia w miejscu zamieszkania dłużnika, sytuację zdrowotną dłużnika i osób bliskich, podejmowane przez dłużnika starania w celu spełnienia roszczenia oraz inne czynniki mające istotny wpływ na ocenę możliwości płatniczych dłużnika.

Dane dotyczące sytuacji materialnej, majątkowej i życiowej dłużników pozyskuje się przede wszystkim z ośrodków pomocy społecznej i zakładów pracy.

Szczegółowe warunki i tryb postępowania przy umarzaniu roszczeń Funduszu, ich ograniczaniu oraz udzielaniu ulg w spłacie, określa regulamin uchwalony przez Radę Funduszu. Regulamin określa także warunki i tryb umarzania i ograniczania roszczeń oraz udzielania ulg, dokonywanych w innym trybie- na podstawie stosownych pełnomocnictw i upoważnień udzielonych przez Zarząd członkom Zarządu i kierownikom wydziałów realizujących windykację roszczeń z tytułu opłat i regresów.

———–
Tym tekstem chciałbym się pożegnać z Czytelnikami PiU- i jednocześnie dołączyć do ich grona. Z wielu przyczyn nie będę mógł zając się tworzeniem wpisów, a zatem pora się rozstać z prawniczą blogosferą. Grzegorzowi życzę wielu nowych publikacji i jeszcze większej poczytności ;)
Będę często tu zaglądał.
P.Sury

25-09-2011

Nadzór nad rynkiem i działalnością ubezpieczeniową

Dzisiejszy tekst specjalnie dla „PiU” przygotowała Pani Magdalena Jastrowicz z Koła Naukowego Prawa Finansowego „Fiscus”, działającego przy Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Dziękujemy!

Komisja Nadzoru Finansowego

Organem nadzoru nad rynkiem ubezpieczeniowym jest Komisja Nadzoru Finansowego (KNF).  Uprawnienia KNF obejmują bardzo szeroki zakres, ponieważ dotyczą one zarówno działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, jak też pośrednictwa ubezpieczeniowego, funduszy emerytalnych oraz pracowniczych programów emerytalnych. Tym samym nadzorowi podlegają podmioty wykonujące działalność na wymienionych polach. W szczególności są to zakłady ubezpieczeń, zakłady reasekuracji, pośrednicy ubezpieczeniowi, fundusze i towarzystwa emerytalne.

Celem nadzoru jest oczywiście ochrona interesów osób ubezpieczających, ubezpieczonych, uposażonych lub uprawnionych z umów ubezpieczenia, członków funduszy emerytalnych, uczestników pracowniczych programów emerytalnych, osób otrzymujących emeryturę kapitałową lub osób przez nie uposażonych. Nie bez znaczenia pozostaje również zapewnienie prawidłowego funkcjonowania rynku finansowego, jego stabilności, bezpieczeństwa oraz przejrzystości. W realizacji tych celów KNF pomaga ścisła współpraca z Prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale także ze wszystkimi organami i instytucjami działającymi w sferze ubezpieczeń, o ile współpraca taka byłaby celowa ze względu na realizację jej zadań.

Uprawnienia KNF obejmują między innymi:

  • wydawanie i cofanie zezwolenia na wykonywanie działalności ubezpieczeniowej,
  • wydawanie zgody na powołanie osób na członków zarządu,
  • przymusowej likwidacji zakładu ubezpieczeń,
  • występowanie z wnioskiem o ogłoszenie upadłości zakładu ubezpieczeń,
  • nakładanie kar pieniężnych na zakłady ubezpieczeń,  członków zarządu tych zakładów lub prokurentów

Koszty nadzoru zostały przerzucone na jednostki pozostające pod nadzorem KNF. Zakłady ubezpieczeń ponoszą koszty do wysokości 0,14 % zbioru składek brutto.

Szczegółowe zasady sprawowania nadzoru ubezpieczeniowego określa ustawa o działalności ubezpieczeniowej. Wskazuje ona, że organ nadzoru (poza wymienionymi wyżej uprawnieniami) może również prowadzić bezpośrednio kontrolę działalności i stanu majątkowego zakładu ubezpieczeń. W toku kontroli zakładu ubezpieczeń badaniu podlega zgodność działalności zakładu ubezpieczeń z prawem, statutem, planem działalności oraz interesem ubezpieczających, ubezpieczonych, uposażonych lub uprawnionych z umów ubezpieczenia.

Rzecznik Ubezpieczonych

Należy również wspomnieć, że podmiotem reprezentującym interesy osób uprawnionych z umów ubezpieczenia jest Rzecznik Ubezpieczonych.  Nie jest on organem nadzoru. Jego funkcję określić można jako czuwanie nad przestrzeganiem prawa w dziedzinie ubezpieczeń, które uzupełnia działalność nadzorczą. Rzecznik może występować w sprawach indywidualnych (oraz pomagać w polubownym rozwiązywaniu sporów), sygnalizować organom nadzoru dostrzeżone uchybienia funkcjonowania rynku ubezpieczeniowego, opiniować akty prawne, jak też prowadzić  działalność edukacyjną. W celu realizacji ustawowych zadań Rzecznik Ubezpieczonych współpracuje w szczególności z krajowymi i zagranicznymi organizacjami konsumenckimi oraz z Rzecznikiem Praw Obywatelskich.

Działając w indywidualnej (konkretnej) sprawie uprawnionego z umowy ubezpieczenia, Rzecznik może:

  • wyjaśnić wnioskodawcy, że nie stwierdził naruszenia jego praw ani interesów,
  • zwrócić się do podmiotu, w którego działalności stwierdził naruszenie prawa lub interesów uprawnionego o ponowne rozpatrzenie sprawy,
  • zwrócić się o zbadanie sprawy do właściwych organów, w szczególności do Komisji, prokuratury bądź organów kontroli państwowej, zawodowej lub społecznej.

 

18-09-2011

Awantura o składki OC lekarzy

Już od dłuższego czasu przez prasę i Internet przewijają się krytyczne informacje dotyczące potencjalnego wzrostu składek w ubezpieczeniach OC lekarzy. Wszystko za sprawą projektu rozporządzenia jaki Ministerstwo Finansów przedstawiło do konsultacji społecznych 9 września bieżącego roku.

Projekt zakłada, iż od 1 stycznia 2012 roku wszyscy lekarze prowadzący indywidualną praktykę lekarską, bez względu na specjalizację, będą musieli zostać objęci polisą opiewającą na co najmniej 100 tys. euro na jedno zdarzenie i 500 tys. euro na wszystkie zdarzenia w danym okresie ubezpieczenia. Media więc sieją panikę na całego, strasząc pacjentów, że wszystko będzie droższe, a lekarze na pewno sobie to odbiją w taki czy inny sposób.

To prawda! Ceny usług niewątpliwie wzrosną, aczkolwiek nie wydaje się by podwyżki przekroczyły one pułap 5-7%. Najbardziej, jednakże wzrośnie ochrona samego pacjenta! Same Ministerstwo Finansów uzasadnia dość szybką zmianę przepisów od czasu ich ostatniej nowelizacji (obecnie obowiązujące były nowelizowane w czerwcu 2010 roku) właśnie rozwojem świadomości ubezpieczeniowej Polaków. Coraz częściej bowiem zgłaszamy roszczenia na kwoty przewyższające 500 tys. złotych. Coraz częściej również sądy zgadzają się z naszymi roszczeniami. Przykłady można mnożyć. Najbardziej miarodajnym jest chyba przykład pokrzywdzonej, której z tytułu szkód poniesionych w wyniku błędu lekarskiego Sąd Apelacyjny w Warszawie przyznał 800 tys. złotych odszkodowania i 4 tys. złotych comiesięcznej renty. Obecnie obowiązujące sumy gwarancyjne (dla lekarzy niektórych specjalizacji jedynie 25 tys. euro) wydają się być w takich przypadkach niewystarczające.

Wadą proponowanego projektu jest tylko to, iż nie będzie on dotyczył lekarzy zatrudnionych na etatach, za działania których odpowiedzialność ponosić nadal będzie pracodawca. Wydaje się, iż jeśli Ministerstwo Finansów zmodyfikowałoby ten niefortunny punkt i wprowadziło przymus ubezpieczeniowy dla każdej jednostki aktywnie wykonującej zawód lekarza niezależnie od tego czy w ramach własnej działalności gospodarczej czy w ramach stosunku pracy, moglibyśmy się naszą regulacją szczycić na całym świecie.

01-08-2011

Asekuracyjny tort do podziału -polski rynek ubezpieczeń a Solvency II

Ministerstwo Finansów w kwietniu bieżącego roku opublikowało założenia do projektu nowej ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Projektowany akt prawny ma na celu dostosowanie polskiego prawa ubezpieczeń do wymagań dyrektywy  Solvency II (Wypłacalność II).

Założenia do projektu przywołujemy jednak w innym kontekście. Dokument ten zawiera bardzo dobry przegląd podstawowych elementów składowych polskiego rynku ubezpieczeniowego. Dowiedzieć się można z niego między innymi o:

  • liczbie krajowych zakładów ubezpieczeń
  • wartości rynku asekuracyjnego (prawie 50 miliardów złotych)
  • źródłach polskiego prawa ubezpieczeń z uwzględnieniem wszystkich regulacji unijnych
  • procedurze tworzenia prawa w UE i jego implementacji do polskiego systemu prawnego
  • założeniach unijnego i polskiego nadzoru ubezpieczeniowego
  • podstawowych zasadach gospodarki finansowej i risk management zakładów ubezpieczeń

Więcej w –>dokumencie do pobrania<–.

17-07-2011

Ubezpieczenia rolnicze a klęski żywiołowe

Ostatnie straty,  jakie wywołały nawałnice w województwie łódzkim i mazowieckim, oraz aktualne działania rządu dotyczące likwidacji skutków ubiegłorocznej powodzi- uświadamiają, jak ważne są ubezpieczenia w rolnictwie.

Dlatego zachęcamy do zapoznania się z ciekawym tekstem M. Rapkiewicza „Ubezpieczenia w rolnictwie a powódź”. Do niewątpliwych zalet artykułu należą: zwięzłość, przegląd źródeł prawa oraz aktualne dane statystyczne.

Z publikacją można zapoznać się na stronie Instytutu Sobieskiego. Jest ona dostępna TUTAJ.

Zob. też „Ubezpieczyciele zalani roszczeniami”

11-02-2011

Raport nt. skargowości w 2010 roku

Rzecznik Ubezpieczonych opublikował raport nt. skarg dotyczących ubezpieczeń gospodarczych oraz zabezpieczenia społecznego w 2010 roku.

Wnioski jakie można wysnuć po jego lekturze są nastepujące:

- co raz więcej z nas decyduje się na indywidualna walkę z ubezpieczycielem i odrzuca możliwość współpracy z firmami zajmującymi się likwidacją szkód i dochodzeniem roszczeń odszkodowawczych. Skargi indywidualne wnoszone bez udziału pośrednika stanowiły aż 79,8% ogółu zgłaszanych spraw.

- liczna grupa skarg odnosiła się do ubezpieczeń komunikacyjnych (6664 skargi na 9532 ogółem). W tym kontekście skarżący najczęściej narzekali na błędy w obliczaniu składek (podwójna składka, brakz zwrotu nadpłaty składki). Wiele wątpliwości podnoszono także w zakresie ubeczpieczenia auto casco.

- aż 1600 konsumentów, co stanowiło 13,4% ogóły skarżących, nie było zadowolonych z jakości ubezpieczeń na życie. Większość ze spraw dotyczyła ubezpieczeń PZU ze starego portfela.

- złożono 212 wniosków o interpretację przepisów ubezpieczeniowych

- w kwestii ubezpieczeń od następstw nieszczęśliwych wypadków – łącznie 188 spraw (1,6%) – konsumenci najczęściej skarżyli się na odmowę wypłaty odszkodowania

Wiecej szczegółów w raporcie.

02-02-2011

Soft Law a PPI – 3 punkty widzenia

Dowiedziałem się dzisiaj za pośrednictwem Gazety Ubezpieczeniowej, iż Związek Banków Polskich i Polska Izba Ubezpieczeń na wspólnym posiedzeniu ustaliły „Rekomendację w sprawie dobrych praktyk w zakresie ubezpieczeń finansowych powiązanych z produktami bankowymi zabezpieczonymi hipotecznie.” (PPI) Pomimo posiadania tylko wstępnych informacji co do kształtu i ostatecznych postanowień postanowienia, należy wskazać, iż inicjatywa sama w sobie jest pozytywnym impulsem. Nie od dziś bowiem wiadomo, iż instytucje finansowe częstokroć wykorzystują swoją przewagę nad konsumentem. Wystarczy popytać się w kręgu najbliższych znajomych, by otrzymać stosunkowo wiarygone badanie opinii publicznej na ten temat. Ale czy takie niewiążące postanowienie jest w stanie cokolwiek zmienić? Osobiście śmiem twierdzić, że nie! Czemu? Przedstawiam 3 argumenty, które stoją za moim poglądem.

Interes ekonomiczny i regulacyjny

Napoleon Bonaparte zwykł mawiać, iż ‘są tylko dwie rzeczy, które jednoczą ludzi: strach i interes’. Niniejszą maksymę można skutecznie odnieść do inicjatywy ZBP i PIU. Można wywnioskować bowiem, iż pomysł dobrowolnego poddania się regulacjom, które de facto tworzy się jednostronnie, to strategia na oddalenie od siebie zainteresowania ze strony nadzoru rynkowego. A takie zainteresowanie ze strony KNF-u czy UOKIK-u może niedługo powstać i być uzasadnione, szczególnie po niedawnych doświadczeniach FSA w przedmiocie powyższej rekomendacji. Lepiej jest więc dmuchać na zimne’ i mieć wymówkę, iż przeciwdziała się niedociągnięciom. Dlaczego? Bo ewentualna interwencja KNF-u czy UOKIK-u może przynieść wiele niekorzystnych konskewencji. Może nie tylko ograniczyć strefę wpływów, poprzez nałożenie szeregu restrykcji w kotenkście samego produktu finansowego (np. pod względem jego budowy i metod dystrybucji), uciążliwych dla podmiotów operujących na tym rynku. Może także wprowadzić solidne kary za nadużywanie pozycji dominujące i wykorzystywaie nieświadomości konsumenta. Tak przynajmniej rysowała się sytuacja w Wielkiej Brytanii, gdzie za agresywną sprzedaż PPI banki otrzymywały niebotyczne kary, a system kompensacji w ramach Financial Services Compensation Scheme nie nadążał z wypłatą odszkodowań. A jedno i drugie oznacza dla banków straty. Rachunek jest więc prosty. W imię interesu, lepiej ograniczyć się samemu, niż zostać ograniczonym.

Wątpliwa skuteczność soft law w kontekście bankowośc

Ograniczając się do absolutnego minimum soft law okazało się nieskuteczne w kontekście regulacji aspektów, co do których istnieje ekspektatywa sankcji za niestosowanie się do określonych postanowień. A soft law wyklucza udział sankcji, bo tworzy tylko iluzoryczną odpowiedzialność. W przypadku, gdy mowa o sprawach ważnych, w których niedopuszczalna jest ‘odpowiedzialność przed samym sobą’ soft law jest nie do przyjęcia. Prawdę tę uwidocznił doskonale kryzys finansowy, wskutek którego wiele państw zdecydowało się na odejście od soft law i zastąpienie go stosownymi regulacjami hard law.

Przedstawiam jeszcze interesujący i bardzo świeży artykuł na temat słabości soft law w kontekście regulacji sektora finansowego.

Znikoma ‘świadomość kompensacyjna’ społeczeństwa

Przyjmowanie regulacji opartej o architekturę soft law musi być rozpatrywane w kategorii ‘rozsądnego grzechu’ w przypadku, gdy świadomość kompensacyjna jaką cechuje się polskie społeczeństwo jest dosłownie znikoma. Patrząc przez pryzmat ilości spraw jakie wpływają do Arbitra Bankowego takie stwierdzenie wcale nie jest przesadzone. Dlatego też, zamiast czekać na regulację ustawową lub wytyczne KNF w tym zagresie, trafną zagrywką wydaje się być wyprzedzenie wysiłków organów nadzoru i prawodawcy poprzez tworzenie pozorów samodyscypliny. Zapewni to ‘spokój’ przynajmniej na chwilę. Choć na pewno w miarę jak świadomość kmpensacyjna w społeczeństwie będzie wzrastać, KNF lub UOKIK zareaguje na pewno. Teraz nie ma po co…

Co więcej, przy takiej ilości skarg do Arbitra Bankowego trudno jest racjonalnie mówić o skuteczności soft law w Polsce. Ich liczba jest raczej wynikiem dwóch wypadkowych. Po pierwsze, nikomu nie chce się mocować z bankiem za 200 zł, bo sama długofalość dochodzenia roszczenia wygeneruje większe koszty aniżeli wynosi sam przedmiot sporu. Po drugie, wiele osób w ogóle nie wie o tym, iż istnieje taka instytucja (czy chociażby Rzecznik Ubezpieczonych) W Wielkiej Brytanii czy USA, za konsumenta działałaby kancelaria odszkodowawcza i sam rząd (który zresztą we wszystkich mediach systematycznie by informował o takiej opcji). Polsce natomiast, brakuje jeszcze odpowiedniej infrastruktury.