To ubezpieczyciele prowokują podwyżki

Tym razem rząd brytyjski zdecydował się na samodzielną analizę przyczyn jakie stoją za stałym wzrostem cen polis samochodowych. Obecnie ceny ubezpieczeń OC są o ponad 130% wyższe aniżeli 5 lat temu. Ceny usług dodatkowych, w postaci chociażby samego assistance, również wzrosły diametralnie. Skąd więc wynikają tak drastyczna różnice, skoro czynniki, które mogą mieć istotny wpływ na podwyżki ubezpieczenień nie zanotowały szczególnych odchyleń od normy? Do poszukiwania odpowiedzi na to pytanie został upoważniony Transport Select Committee ().

Początkowe wnioski do jakich doszło TSC wskazują, iż poza czynnikami zewnętrznymi, takimi jak kryzys, związany z nim spadek sprzedaży, rosnąca świadomość kompensacyjna społeczeństwa i zachęta w postaci możliwości dochodzenia swojego roszczenia za darmo (na zasadzie ‚no win, no fee’ lub ‚no fee’), znaczna część przyczyn podwyżek jest rezultatem czynników wewnętrznych, za którymi stoją sami ubezpieczyciele.

Wstępne wyniki badań wskazują, iz to same towarzystwa ubezpieczeniowe prowokują do litygacji i nachalnego dochodzenia zadośćuczynienia za każdą, nawet najmniejszą, szkodę. Mechanizm działania jest bardzo prosty. Firmy odszkodowawcze i kancelarie prawnicze za tzw. polecenia (referale) oferują sowitą prowizję. Jej wysokość, oczywiście w zależności od firmy, oscyluje pomiędzy 400 a 1200 za sprawę. Dla ubezpieczyciela zdobycie potencjalnego klienta dla takich firm to nic trudnego. Wystarczy zasięgnąć do bazy zgłoszonych szkód i przekazać dalej dane poszkodowanego. A zysk jest podwójny. Nie dość, że kosztem likwidacji szkody zostanie obarczona strona winna jej wyrządzenia, to jeszcze samo konto ubezpieczyciela wzrośnie o wysokość prowizji.

Firmy dochodzące odszkodowań w imieniu ‚poleconego’ przez zakład ubezpieczeniowy konsumenta, także nie pozostają bez winy, ponieważ w znamienitej części przypadków karygodnie zawyżają wysokość szkody. W konsekwencji pomiędzy ubezpieczycielami zachodzi tzw. zjawisko ‚wyrywania środków’, gdzie jeden zakład ubezpieczeniowy, działając przez pośredników, wyrządza szkodę drugiemu. W walce tej jak zawsze wygrywa silniejszy, czyli ten kto ma lepszy wywiad gospodarczy oraz większą sieć ‚współpracowników.’

Ponieważ raport jest jeszcze w fazie wstępnej (nie został jeszcze opublikowany żaden tekst z oficjalnym stanowiskiem), pozostaje czekać na dalsze rezultaty śledztwa TSC. Ciekaw jestem jakie usprawiedliwienie na swoje działanie znajdą ubezpieczyciele? No i czy znowu kierowcom przypadnie współudział…




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Prawo ubezpieczeniowe, ubezpieczenia odszkodowania, dzialalnosc ubezpieczeniowa, ubezpieczenia finansowe, odszkodowania powypadkowe, zadoscuczynienie za blad, odszkodowania powypadkowe, zakład ubezpieczeniowy, PZU, Hestia, Warta, ubezpieczenia pomostowe, odszkodowania za blad medyczny, ubezpieczenia gospodarcze, agent ubezpieczeniowy, tanie ubezpieczenia