Permanentna hossa polis samochodowych

Ubezpieczenia samochodowe w Wielkiej Brytanii wciąż drożeją. Co prawda wzrosty cen polis zapowiadano od samego początku roku (co zresztą stalo się tradycją każdego pierwszego kwartalu), to końca podwyżkom nie widać. Confused.com, jedna z glównych porównywarek produktów finansowych, zanotowala, iż ubezpieczenia samochdów w tym kwartale podrożaly o kolejne 14.2%.

Klienci się skarżą a ubezpieczyciele narzekają na kondycję gospodarki i zachowania konsumenckie. Winą za ten stan rzeczy konsekwentnie obarczany jest kryzys (ostatnio najbardziej uniwersalne wytlumaczenie). Numerem dwa w usprawiedliwieniu wzrostów cen są oszustwa ubezpieczeniowe. Trzeba przyznać, iż druga wymówka brzmi bardziej rzeczowo, tym bardziej, ze wedle wskaźników odnotowanych przez AA Index, w tym roku bylo ich aż 11% w porównaniu z rokiem ubieglym.

Ale i ubezpieczyciele nie grają fair i zaczynają wykorzystywać finansowo mniej świadomych kosumentów. Często są to osoby w podeszlym wieku, nieznające alternatyw i możliwości jakich dostarcza wspólczesny rynek, nieporadne, znajdujące się w stanie stagnacji konsumenckiej. Stagnacją konsumencką nazwijmy tutaj nawyki ubezpieczeniowe pielęgnowane i utrwalane przez lata, takie jak przywyczajenie się do jednego zakladu ubezpieczeniowego, jego niezmiennej oferty, jednakowych standardów obslugi klienta. Przykladem może być tutaj polskie PZU i przyzwyczajenie się konkretnej grupy odbiorców do oferty tego towarzystwa ubezpieczeniowego. Ale nawet to, ze pozostaje ono w tyle za kilkoma innymi, tańszymi ubezpieczycielami, nie uderza w jego wizerunek. Marka ta bowiem nadal wydaje się być bardzo atrakcyjna i przyciąga tlumy, pamiętające jeszcze jej lata świetności i gotowe za te wspomnienia slono zaplacić. I placą, bo w ich przypadku skladki zamiast maleć rosną.

Na linii ognia towarzystw ubezpieczeniowych znaleźli się również mlodzi kierowcy, którzy nie mają za wielkiego wyboru i muszą przystać na kolosalne skladki – przynajmniej przez początkowy okres. (Polecam jeden z archiwalnych odcinków prgramu Top Gear by zobaczyć jak wygląda smutna rzeczywistość mlodego kierowcy w Wielkiej Brytanii.)

Oszczędności znajdowane są także w obcinaniu oferty produktowej. ‚Luksusy’ takie jak samochód zastepczy posiada tylko niewiele polis. Jak wskazala organizacja Defaqto tylko 23% produktów na rynku posiada taką opcję wliczoną w cenę polisy. Zanim wystapil kryzys, samochód zastepczy był niemalże standardem. Nikt nawet o niego nie pytal.

Patrząc na dziwne pomysly wdrażane obecnie w życie i o dziwo nie rodzace spolecznego buntu (sprzeciw to za malo), ciekawe jak ksztalt polisy ubezpieczeniowej zmieni się na przestrzeni kolejnych 5 lat.





Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Prawo ubezpieczeniowe, ubezpieczenia odszkodowania, dzialalnosc ubezpieczeniowa, ubezpieczenia finansowe, odszkodowania powypadkowe, zadoscuczynienie za blad, odszkodowania powypadkowe, zakład ubezpieczeniowy, PZU, Hestia, Warta, ubezpieczenia pomostowe, odszkodowania za blad medyczny, ubezpieczenia gospodarcze, agent ubezpieczeniowy, tanie ubezpieczenia