Umowa ubezpieczenia – charakterystyka
W myśl §1 art. 805 kodeksu cywilnego za umowę ubezpieczenia uznaje się zobowiązanie w którym “ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę.”
Powyższe wskazuje zatem, iż umowa ubezpieczenia jest umową:
- nazwaną – ponieważ występuje obok innych umów jakie w kodeksie cywilnym i innych źródłach prawa zdefiniował prawodawca. Wśród nich jest na przykład umowa agencyjna (art. 758 k.c.) czy umowa spedycji (art. 794).
- konsensualną – gdyż umowa ubezpieczenia staje się skuteczna dopiero z chwilą zgodnych oświadczeń woli jej stron. Aczkolwiek, art. 353 k.c. dopuszcza przekształcenie umowy ubezpieczenia z umowy konsensualnej w umowę realną, to jest taką, która będzie uzależniała swoją skuteczność od wydania rzeczy lub spełnienia świadczenia postronnego. Strony umowy ubezpieczenia mogą się na przykład umówić, iż skuteczność umowy ubezpieczenia nastąpi dopiero z chwilą opłaty składki lub z zastrzeżeniem terminu.
- dwustronnie zobowiązującą – z racji tego, że rodzi dla każdej ze stron określone prawa i obowiązki (w niektórych przypadkach jest nawet umową trójstronnie zobowiązującą).
- odpłatną – dlatego, iż obydwie strony czerpią z umowy ubezpieczenia korzyści, jednocześnie ponosząc określone ciężary. Ubezpieczający poprzez przystąpienie do umowy ubezpieczenia w zamian za ochronę ubezpieczyciela zobowiązuje się uiścić składkę w kwocie ustalonej przez ubezpieczyciela. Natomiast ubezpieczyciel, w zamian za płatność wniesioną przez ubezpieczającego, w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku ubezpieczeniowego, musi wypłacić odszkodowanie do wysokości sumy ubezpieczenia (wyrok SN z dnia 20 lipca 1990r, I CR 451/90).
- wzajemną – ponieważ w przypadku umowy ubezpieczenia istnieje (co zresztą jest bardzo widoczne) zależność świadczenia jednej strony zobowiązania (ubezpieczyciela) od świadczenia drugiej strony (ubezpieczającego). Doktryna wyróżnia dwie konkurencyjne koncepcje wzajemnego charakteru umowy ubezpieczenia – teorię świadczenia pieniężnego i teorię ponoszenia ryzyka. Pierwsza z nich opiera się na treści art. 805 §2 k.c., który poprzez zastosowanie sformułowania ‘w szczególności na zapłacie’ sugeruje, iż świadczenie ubezpieczyciela jest świadczeniem pieniężnym. Teoria ponoszenia ryzyka natomiast odwołuje się do art. 813 §1, wedle brzmienia którego “ubezpieczającemu przysługuje zwrot składki za okres niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej.”
- kauzalną – jako, że skuteczność umowy ubezpieczenia, nawet pomimo jej ważności, uzależniona jest od wystąpienia określonego zdarzenia lub podstawy prawnej – wypadku ubezpieczeniowego.
Niektórzy teoretycy wskazują, iż umowa ubezpieczenia jest także umową adhezyjną (zawieraną na zasadzie oferty), gdyż takie skojarzenie może rozbudzać art. 812 Kodeksu Cywilnego. Pogląd ten jest jednakże nieco wątpliwy w przypadku gdy zawarcie umowy poprzedzone jest procesem negocjacyjnym, prowadzącym do szeregu istotnych zmian w jej treści. Taki proces ma miejsce np. gdy umowa ubezpieczenia zawierana jest przez brokera, który działając na rzecz i w imieniu klienta, często dokonuje istotnych modyfikacji w pierwotnym wzorcu umownym.
Umowa wiatykalna – handel śmiercią czy zwykła inwestycja?
Czym jest umowa wiatykalna?
Umowa wiatykalna polega na tym, ze nabywca osobiście niezainteresowany dalszym trwaniem życia ubezpieczonego nabywa od niego (bądź od ubezpieczającego-przy umowie na cudzy rachunek) prawa do świadczenia na wypadek śmierci, wypłacając w zamian część sumy ubezpieczenia(1) . Innymi słowy- nabywca odpłatnie staje się uprawnionym do otrzymania świadczenia z tytułu umowy ubezpieczenia na życie, w szczególności gdy śmierć ubezpieczonego w danym (stosunkowo krótkim) terminie jest pewna.
Przykład 1: Osoba A jest ubezpieczona na wypadek śmierci do 1.01.2018 roku na sumę 100 000 zł. Dnia 3.04.2005 r. dowiaduje się, że zapadła na nieuleczalną chorobę, która (według aktualnych wskazań wiedzy medycznej) powoduje śmierć u 100% chorych w przeciągu maksymalnie 7 lat. Nabywca N proponuje zatem, ze stanie się on odpłatnie (za sumę mniejszą niż 100 000 zł) uprawniony przez A do nabycia sumy ubezpieczenia-licząc na to, że najpóźniej do 3.04.2012r. inwestycja przyniesie zysk.
Podstawą umów wiatykalnych w polskim prawie może być art. 831 KC. Dopuszcza on możliwość w zasadzie swobodnego wyboru osoby uprawnionej do otrzymania sumy ubezpieczenia (przez ubezpieczającego za zgodą ubezpieczonego bądź też przez samego ubezpieczonego):
Art. 831. Ubezpieczający może wskazać jedną lub więcej osób uprawnionych do otrzymania sumy ubezpieczenia w razie śmierci osoby ubezpieczonej; może również zawrzeć umowę ubezpieczenia na okaziciela. Ubezpieczający może każde z tych zastrzeżeń zmienić lub odwołać w każdym czasie. W razie zawarcia umowy ubezpieczenia na cudzy rachunek do wykonywania uprawnień, o których mowa w paragrafie poprzedzającym, konieczna jest uprzednia zgoda ubezpieczonego; umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą przewidywać, że uprawnienia te ubezpieczony może wykonywać samodzielnie.
Kontrowersyjna umowa
Zawieranie takich umów nie jest jednak w Polsce popularne. Występowanie tego typu stosunków umownych hamują:
1) Stosunkowo umiarkowane sumy ubezpieczenia(2).
2) Duże ryzyko nabywcy. W obecnym stanie prawnym można z łatwością zmienić osobę uprawnioną poprzez prostą zmianę oświadczenia, a nabywcy wiatykalnemu nie przysługują żadne szczególne środki ochrony.
Przykład 2: nawet wydanie dokumentu ubezpieczenia nabywcy wiatykalnemu nie zabezpiecza jego interesów, gdyż polisa nie jest papierem wartościowym, a jedynie potwierdzeniem zawarcia umowy. Ubezpieczony (ubezpieczający) może w każdej chwili zmienić uprawnionego w drodze jednostronnej czynności.
3) Wątpliwości natury moralnej. Oczekiwanie na czyjąś śmierć przez może wywoływać pytanie o zgodność umowy wiatykalnej z zasadami współżycia społecznego, a w dalszej kolejności- o nieważność takiej czynności prawnej (art. 58 §2 KC).
Nie zawsze handel śmiercią
Można bronić stanowiska, że zawarcie przez nabywcę umowy wiatykalnej nie zawsze będzie czynem odrażającym czy niegodnym. Należy bowiem zwrócić uwagę na to, że:
1. Istnieją w obrocie stosunki, które uzależniają (bezpośrednio lub pośrednio) uzyskanie przez określony podmiot korzyści majątkowej (czyli powiększenia aktywów bądź zwolnienie z ponoszenia kosztów) od długości (trwałości) życia innego podmiotu i nie wywołują one kontrowersji.
Przykład 3: Umowa dożywocia, renta dożywotnia, służebność mieszkania, czy zdobywająca coraz większą popularność odwrócona hipoteka.
2. Przepisy kodeksu cywilnego o wyznaczaniu uprawnionego (831 KC) nie zakazują odpłatności takiego wyznaczenia.
3. Dla ubezpieczonego umowa wiatykalna może stanowić jedyną możliwość uzyskania realnego wsparcia finansowego w ostatniej fazie życia, gdy nie może zapewnić sobie opieki czy utrzymania z innego źródła.
Przykład 4: Osoba A jest śmiertelnie chora i wymaga stałej opieki. Dotychczas uprawniony z umowy syn B nie interesuje się osobą A. Osoba A zawiera zatem z nabywcą wiatykalnym N umowę, w której czyni go uprawnionym z umowy ubezpieczenia zamiast B- w zamian za środki na opiekę paliatywną.
4. Wymogiem koniecznym jest, by umowa wiatykalna nie nosiła znamion wyzysku (388 KC). Wyzyskanie przymusowego położenia w postaci zastrzeżenia dla siebie świadczenia w zamian za rażąco małe świadczenie własne („opłatę wiatykalną”) będzie niezgodne z zasadami współżycia społecznego i spowoduje nieważność takiej umowy (a co najmniej jej wzruszalność). Jeżeli natomiast opłata wiatykalna byłaby godziwa i odpowiednia, to takiego zarzutu nie można byłoby w żadnym razie uczynić.
Przykład 5: Gdyby w zamian za 5000 zł przeniesiono na nabywcę wiatykalnego prawo do otrzymania sumy ubezpieczenia w wysokości 200 000 zł, mielibyśmy do czynienia z wyzyskiem.
Przykład 6: Jeżeli suma ubezpieczenia opiewająca na 110 000 zł nabyta byłaby za 100 000 zł, to 10% zysk nabywcy wiatykalnego odpowiadałby poniesionemu przez niego ryzyku i stanowiłby godziwe wynagrodzenie.
—————
[1] B. Kucharski, Przeniesienie praw z umowy ubezpieczenia, Warszawa 2010, s. 431.
[2] E. Kowalewski, Prawo ubezpieczeń gospodarczych, Bydgoszcz-Toruń 2006, s. 270.
Zmiany w ubezpieczeniu OC lekarzy i pielęgniarek od 2012 roku
Wejście w życie z ustawy dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej wprowadziło nowe zasady w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podmiotów prowadzących działalność leczniczą. Przyjrzyjmy się bliżej tym regulacjom.
Bardziej biznes niż służba
W uzasadnieniu projektu ustawy możemy przeczytać o chęci maksymalnego zbliżenia regulacji zawodu lekarza (i pokrewnych) do modelu regulowanej działalności gospodarczej . Działalność lecznicza łączy się z podejmowaniem ryzyka. I to szczególnego rodzaju- niebezpieczeństwa wyrządzenia szkody na osobie. Każdy podmiot wykonujący działalność leczniczą powinien zawrzeć zatem umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, obejmującą szkody będące następstwem udzielania (bądź niezgodnego z prawem zaniechania) świadczeń zdrowotnych.
Podmioty lecznicze podlegające ubezpieczeniu
Podmiotami leczniczymi w myśl nowej ustawy są przedsiębiorcy we wszelkich formach przewidzianych dla wykonywania działalności gospodarczej, samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, jednostki budżetowe, instytuty badawcze prowadzące badania naukowe i prace rozwojowe w dziedzinie nauk medycznych oraz fundacje i stowarzyszenia, których celem statutowym jest wykonywanie zadań w zakresie ochrony zdrowia i których statut dopuszcza prowadzenie przez nie działalności leczniczej, kościoły lub związki wyznaniowe. Praktyką zawodową jest zaś działalność gospodarcza wykonywana jako indywidualna lub grupowa praktyka lekarska albo praktyka pielęgniarki lub położnej.
Co znajdziemy w umowie?
Umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody będące następstwem udzielania świadczeń zdrowotnych albo niezgodnego z prawem zaniechania udzielania świadczeń zdrowotnych. Szczegółowy zakres ubezpieczenia obowiązkowego, o którym oraz minimalną sumę gwarancyjną, biorąc pod uwagę rodzaje działalności leczniczej i rodzaje podmiotów wykonujących tę działalność ma określić rozporządzenie Ministra Finansów,które nie zostało jeszcze (tj. na dzień 13.10.2011r) wydane. Aktualne zmiany w tej materii można śledzić na stronie Ministerstwa Finansów, dokładniej pod tym linkiem (klik).
A. Szeroki zakres ochrony
Według projektu (skierowanego aktualnie do podpisu):
Ubezpieczenie OC obejmuje wszystkie szkody wyrządzone działaniem lub zaniechaniem ubezpieczonego, które miało miejsce w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, będące następstwem udzielania świadczeń zdrowotnych albo niezgodnego z prawem zaniechania udzielania świadczeń zdrowotnych -bez możliwości umownego ograniczenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń.
B. Niewiele wyłączeń
Ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: wyrządzonych przez podmiot wykonujący działalność leczniczą po pozbawieniu lub w okresie zawieszenia prawa do prowadzenia działalności leczniczej, polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie rzeczy, polegających na zapłacie kar umownych, powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru. Ubezpieczenie OC obejmuje szkody będące następstwem zabiegów chirurgii plastycznej lub zabiegów kosmetycznych, jednak tylko jeśli są one udzielane w przypadkach będących następstwem wady wrodzonej, urazu, choroby lub następstwem jej leczenia.
C. Wysoki poziom sumy gwarancyjnej
Suma gwarancyjna waha się w zależności od rodzaju podmiotu świadczącego działalność leczniczą. Przykładowo:
- dla lekarza lub lekarza dentysty wykonującego działalność leczniczą w formie jednoosobowej działalności gospodarczej jako indywidualna praktyka lekarska- suma gwarancyjna została określona jako równowartość 100 tysięcy euro za jedno zdarzenie, a 500 tysięcy euro za wszystkie zdarzenia w okresie ubezpieczenia
- dla indywidualnej praktyki pielęgniarskiej sumy te są ponad trzykrotnie niższe- wynoszą one równowartość odpowiednio 30 i 100 tysięcy euro
Do kiedy należy zawrzeć umowę?
Obowiązek ubezpieczenia powstaje najpóźniej w dniu poprzedzającym dzień rozpoczęcia wykonywania działalności leczniczej. Kierownik danego podmiotu niezwłocznie, nie później niż w terminie 7 dni od zawarcia umowy, przekazuje organowi prowadzącemu rejestr, dokumenty ubezpieczenia potwierdzające zawarcie umowy ubezpieczenia wystawione przez ubezpieczyciela. W zależności od podmiotu organem prowadzącym rejestr jest wojewoda, okręgowa rada lekarska, bądź okręgowa rada pielęgniarek i położnych.
A co z dotychczasowymi umowami?
Nowe wymogi stosuje się od dnia 1 stycznia 2012 r.
Dotychczas umowy OC lekarzy były zawierane na podstawie innych przepisów, to znaczy zawartych w ustawach:
- z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty
- z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej
- z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
Jeżeli taka umowa jeszcze obowiązuje, to nową umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawiera się najpóźniej w ostatnim dniu okresu obowiązywania dotychczasowej umowy, nie później jednak niż do dnia 31 grudnia 2012 r.
Uzyskanie odszkodowania gdy sprawca wypadku jest nieznany
Poszkodowani wypadkiem w przypadku nieustalenia sprawcy nie są pozostawieni sami sobie. Mogą oni bowiem skorzystać ze świadczeń wypłacanych przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, o ile okoliczności uzasadniają odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego. Istnieją tutaj jednak pewne ograniczenia.
Charakter szkody
UFG zaspokaja roszczenie o naprawienie szkody:
- na osobie
- w mieniu, ale tylko kiedy równocześnie u któregokolwiek uczestnika zdarzenia nastąpiła śmierć, naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, trwający dłużej niż 14 dni. W przypadku szkody w pojeździe mechanicznym świadczenie Funduszu podlega dodatkowo zmniejszeniu o kwotę stanowiącą równowartość 300 euro.
Okoliczności wyłączające
Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych przewiduje kilka sytuacji, w których poszkodowany nie uzyska świadczenia:
- Kiedy poszkodowany na mieniu może zaspokoić roszczenie na podstawie umowy ubezpieczenia dobrowolnego. Wtedy UFG wyrównuje szkodę w części, w której nie może być zaspokojona, wraz z uwzględnieniem utraconych zniżek składki oraz prawa do zniżek składki.
- Kiedy szkody spowodowane są ruchem pojazdów mechanicznych zarejestrowanych za granicą. Jednak nie dotyczy to poszkodowanych obywateli polskich.
- Fundusz nie spełnia także świadczenia za szkody w mieniu i na osobie powstałe w związku z ruchem niezarejestrowanych pojazdów niewprowadzonych do ruchu.
Procedura uzyskania odszkodowania
Osoba występująca z roszczeniem, powinna przedstawić Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu posiadane dowody dotyczące zdarzenia i szkody oraz ułatwić mu ustalenie okoliczności zdarzenia i rozmiaru szkód, jak również udzielić pomocy w dochodzeniu przez UFG roszczeń przeciwko sprawcy szkody.
Uprawniony do odszkodowania zgłasza swoje roszczenia do Funduszu przez którykolwiek zakład ubezpieczeń wykonujący działalność ubezpieczeniową w zakresie obowiązkowego OC kierowców. Zakład ubezpieczeń nie może odmówić przyjęcia zgłoszenia szkody. Przeprowadza on następnie postępowanie w zakresie ustalenia zasadności i wysokości dochodzonych roszczeń i niezwłocznie przesyła zebraną dokumentację do Funduszu, powiadamiając o tym osobę zgłaszającą roszczenie.
Termin spełnienia świadczenia przez UFG
Fundusz jest obowiązany zaspokoić roszczenie w terminie 30 dni licząc od dnia otrzymania akt szkody od zakładu ubezpieczeń. W przypadku gdy wyjaśnienie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności Funduszu albo wysokości świadczenia było w tym terminie niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w terminie 14 dni od dnia wyjaśnienia tych okoliczności, z tym że bezsporna część świadczenia powinna być spełniona przez Fundusz w terminie trzydziestodniowym.
Sprawca nie jest bezkarny
Spełnienie świadczenia przez Fundusz nie kończy sprawy. Z chwilą wypłaty przez UFG odszkodowania, sprawca szkody (o ile zostanie ustalony) jest obowiązany do zwrotu Funduszowi spełnionego świadczenia, niezależnie od ewentualnej odpowiedzialności karnej. Mamy więc tutaj do czynienia z tzw. regresem. Roszczenia Funduszu wynikające z ust. 1 ulegają przedawnieniu na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym, nie wcześniej jednak niż z upływem 3 lat od dnia spełnienia przez Fundusz świadczenia. Możemy wyróżnić następujące przypadki:
- przedawnienie z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.
- jeżeli szkoda wynikła z przestępstwa (a spowodowanie wypadkiem uszczerbku na zdrowiu może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo), roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.
- jednocześnie w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.
- ponadto przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletności.
Kiedy ubezpieczyciel może żądać zwrotu wypłaconego świadczenia z OC kierowców
Niniejszy tekst (o dosyć przydługim tytule) otwiera mini cykl o obowiązkowych ubezpieczeniach OC. Mamy nadzieję, że się przyda
Czym jest obowiązkowe OC?
Umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej to nic innego jak wymuszone przez ustawę ubezpieczenie odpowiedzialności danego podmiotu za szkody wyrządzone osobom trzecim. Szkody te mogą być następstwem tzw. czynu niedozwolonego (deliktu) czy też wynikać z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, o ile nie sprzeciwia się to ustawie lub właściwości (naturze) danego rodzaju stosunków. Najbardziej powszechne jest obowiązkowe ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych- którym się dzisiaj zajmiemy.
Przede wszystkim chronić poszkodowanego
Ustawowy wymóg zawarcia umowy ma na celu zapewnienie maksymalnej ochrony poszkodowanemu (na mieniu lub osobie) przez ruch pojazdu. Zasada ta wyraża się w bardzo szerokim ujęciu odpowiedzialności: umowa obejmuje również szkody wyrządzone umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczającego lub osób, za które on odpowiada. Nie przesądza to jednak o tym, kto w ostateczności zapłaci za świadczenie udzielone poszkodowanemu. Z reguły będzie to ubezpieczyciel. Jednak ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych wyróżnia kilka sytuacji, w których zakład ubezpieczeń (po wyrównaniu szkody poszkodowanemu) może sięgnąć do kieszeni:
- osoby objętej ubezpieczeniem (art. 17),
- osoby kierującej pojazdem, która może (ale wcale nie musi) być objęta ubezpieczeniem (art. 43).
Określając rzecz bardziej prawniczo- jest to tzw. regres ubezpieczeniowy. Przyjrzyjmy się mu bliżej.
Regres wobec osoby objętej ubezpieczeniem
Jeżeli osoba objęta ubezpieczeniem z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa, nie dopełniła swoich ustawowych obowiązków, a miało to wpływ na ustalenie istnienia lub zakresu ich odpowiedzialności cywilnej bądź też na zwiększenie rozmiarów szkody, zakład ubezpieczeń może dochodzić od tych osób zwrotu części wypłaconego uprawnionemu odszkodowania.
Do obowiązków tych należą:
- podjęcie wszystkich środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa w miejscu zdarzenia, staranie się o złagodzenie skutków zdarzenia oraz zapewnienia pomocy lekarskiej poszkodowanym, jak również w miarę możliwości zabezpieczenia mienia osób poszkodowanych;
- zapobieżenie, w miarę możliwości, zwiększeniu się szkody;
- niezwłoczne powiadomienie Policji o zdarzeniu, o ile doszło do wypadku z ofiarami w ludziach lub kiedy istnieje przypuszczenie popełnienia przestępstwa.
- udzielenie pozostałym uczestnikom zdarzenia niezbędnych informacji koniecznych do identyfikacji zakładu ubezpieczeń, łącznie z podaniem danych dotyczących zawartej umowy ubezpieczenia;
- współpraca z ubezpieczycielem: niezwłoczne powiadomienie o zdarzeniu, udzielenie mu niezbędnych wyjaśnień, przekazanie posiadanych informacji, przedstawienie posiadanych dowodów niezbędnych do ustalenia sprawcy.
Regres wobec kierującego pojazdem
Chodzi o szczególnie naganne zachowania. Zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący:
- wyrządził szkodę umyślnie lub w stanie po użyciu alkoholu albo pod wpływem środków odurzających bądź innych substancji psychoaktywnych;
- wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa;
- nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przez nią przestępstwa;
- zbiegł z miejsca zdarzenia.
Kiedy kierujący pojazdem jest pracownikiem
W sytuacji spowodowania szkody przez pracownika mają zastosowanie przepisy kodeksu pracy. Zgodnie z nimi w razie wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej, zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca. Wobec pracodawcy, który naprawił szkodę wyrządzoną osobie trzeciej, pracownik ponosi tzw. odpowiedzialność pracowniczą, to znaczy:
- odszkodowanie ustala się w wysokości wyrządzonej szkody, jednak nie może ono przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody.
- jeżeli pracownik umyślnie wyrządził szkodę, jest obowiązany do jej naprawienia w pełnej wysokości.
- pracownik nie ponosi natomiast odpowiedzialności za szkodę w takim zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania albo zwiększenia.
- pracownik nie ponosi ryzyka związanego z działalnością pracodawcy, a w szczególności nie odpowiada za szkodę wynikłą w związku z działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka.
Nadzór nad rynkiem i działalnością ubezpieczeniową
Dzisiejszy tekst specjalnie dla „PiU” przygotowała Pani Magdalena Jastrowicz z Koła Naukowego Prawa Finansowego „Fiscus”, działającego przy Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Dziękujemy!
Komisja Nadzoru Finansowego
Organem nadzoru nad rynkiem ubezpieczeniowym jest Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Uprawnienia KNF obejmują bardzo szeroki zakres, ponieważ dotyczą one zarówno działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, jak też pośrednictwa ubezpieczeniowego, funduszy emerytalnych oraz pracowniczych programów emerytalnych. Tym samym nadzorowi podlegają podmioty wykonujące działalność na wymienionych polach. W szczególności są to zakłady ubezpieczeń, zakłady reasekuracji, pośrednicy ubezpieczeniowi, fundusze i towarzystwa emerytalne.
Celem nadzoru jest oczywiście ochrona interesów osób ubezpieczających, ubezpieczonych, uposażonych lub uprawnionych z umów ubezpieczenia, członków funduszy emerytalnych, uczestników pracowniczych programów emerytalnych, osób otrzymujących emeryturę kapitałową lub osób przez nie uposażonych. Nie bez znaczenia pozostaje również zapewnienie prawidłowego funkcjonowania rynku finansowego, jego stabilności, bezpieczeństwa oraz przejrzystości. W realizacji tych celów KNF pomaga ścisła współpraca z Prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale także ze wszystkimi organami i instytucjami działającymi w sferze ubezpieczeń, o ile współpraca taka byłaby celowa ze względu na realizację jej zadań.
Uprawnienia KNF obejmują między innymi:
- wydawanie i cofanie zezwolenia na wykonywanie działalności ubezpieczeniowej,
- wydawanie zgody na powołanie osób na członków zarządu,
- przymusowej likwidacji zakładu ubezpieczeń,
- występowanie z wnioskiem o ogłoszenie upadłości zakładu ubezpieczeń,
- nakładanie kar pieniężnych na zakłady ubezpieczeń, członków zarządu tych zakładów lub prokurentów
Koszty nadzoru zostały przerzucone na jednostki pozostające pod nadzorem KNF. Zakłady ubezpieczeń ponoszą koszty do wysokości 0,14 % zbioru składek brutto.
Szczegółowe zasady sprawowania nadzoru ubezpieczeniowego określa ustawa o działalności ubezpieczeniowej. Wskazuje ona, że organ nadzoru (poza wymienionymi wyżej uprawnieniami) może również prowadzić bezpośrednio kontrolę działalności i stanu majątkowego zakładu ubezpieczeń. W toku kontroli zakładu ubezpieczeń badaniu podlega zgodność działalności zakładu ubezpieczeń z prawem, statutem, planem działalności oraz interesem ubezpieczających, ubezpieczonych, uposażonych lub uprawnionych z umów ubezpieczenia.
Rzecznik Ubezpieczonych
Należy również wspomnieć, że podmiotem reprezentującym interesy osób uprawnionych z umów ubezpieczenia jest Rzecznik Ubezpieczonych. Nie jest on organem nadzoru. Jego funkcję określić można jako czuwanie nad przestrzeganiem prawa w dziedzinie ubezpieczeń, które uzupełnia działalność nadzorczą. Rzecznik może występować w sprawach indywidualnych (oraz pomagać w polubownym rozwiązywaniu sporów), sygnalizować organom nadzoru dostrzeżone uchybienia funkcjonowania rynku ubezpieczeniowego, opiniować akty prawne, jak też prowadzić działalność edukacyjną. W celu realizacji ustawowych zadań Rzecznik Ubezpieczonych współpracuje w szczególności z krajowymi i zagranicznymi organizacjami konsumenckimi oraz z Rzecznikiem Praw Obywatelskich.
Działając w indywidualnej (konkretnej) sprawie uprawnionego z umowy ubezpieczenia, Rzecznik może:
- wyjaśnić wnioskodawcy, że nie stwierdził naruszenia jego praw ani interesów,
- zwrócić się do podmiotu, w którego działalności stwierdził naruszenie prawa lub interesów uprawnionego o ponowne rozpatrzenie sprawy,
- zwrócić się o zbadanie sprawy do właściwych organów, w szczególności do Komisji, prokuratury bądź organów kontroli państwowej, zawodowej lub społecznej.
Awantura o składki OC lekarzy
Już od dłuższego czasu przez prasę i Internet przewijają się krytyczne informacje dotyczące potencjalnego wzrostu składek w ubezpieczeniach OC lekarzy. Wszystko za sprawą projektu rozporządzenia jaki Ministerstwo Finansów przedstawiło do konsultacji społecznych 9 września bieżącego roku.
Projekt zakłada, iż od 1 stycznia 2012 roku wszyscy lekarze prowadzący indywidualną praktykę lekarską, bez względu na specjalizację, będą musieli zostać objęci polisą opiewającą na co najmniej 100 tys. euro na jedno zdarzenie i 500 tys. euro na wszystkie zdarzenia w danym okresie ubezpieczenia. Media więc sieją panikę na całego, strasząc pacjentów, że wszystko będzie droższe, a lekarze na pewno sobie to odbiją w taki czy inny sposób.
To prawda! Ceny usług niewątpliwie wzrosną, aczkolwiek nie wydaje się by podwyżki przekroczyły one pułap 5-7%. Najbardziej, jednakże wzrośnie ochrona samego pacjenta! Same Ministerstwo Finansów uzasadnia dość szybką zmianę przepisów od czasu ich ostatniej nowelizacji (obecnie obowiązujące były nowelizowane w czerwcu 2010 roku) właśnie rozwojem świadomości ubezpieczeniowej Polaków. Coraz częściej bowiem zgłaszamy roszczenia na kwoty przewyższające 500 tys. złotych. Coraz częściej również sądy zgadzają się z naszymi roszczeniami. Przykłady można mnożyć. Najbardziej miarodajnym jest chyba przykład pokrzywdzonej, której z tytułu szkód poniesionych w wyniku błędu lekarskiego Sąd Apelacyjny w Warszawie przyznał 800 tys. złotych odszkodowania i 4 tys. złotych comiesięcznej renty. Obecnie obowiązujące sumy gwarancyjne (dla lekarzy niektórych specjalizacji jedynie 25 tys. euro) wydają się być w takich przypadkach niewystarczające.
Wadą proponowanego projektu jest tylko to, iż nie będzie on dotyczył lekarzy zatrudnionych na etatach, za działania których odpowiedzialność ponosić nadal będzie pracodawca. Wydaje się, iż jeśli Ministerstwo Finansów zmodyfikowałoby ten niefortunny punkt i wprowadziło przymus ubezpieczeniowy dla każdej jednostki aktywnie wykonującej zawód lekarza niezależnie od tego czy w ramach własnej działalności gospodarczej czy w ramach stosunku pracy, moglibyśmy się naszą regulacją szczycić na całym świecie.
Indie – rynek ubezpieczeniowy
Indyjski rynek ubezpieczeniowy jest rynkiem dość młodym w porównaniu z rynkami ubezpieczeniowymi krajów starej Europy. Aczkolwiek, obecnie jest to jeden z najdynamiczniej rozwijających się rynków na świecie.
Zalążkiem działalności ubezpieczeniowej w Indiach był Oriental Life Insurance Company – towarzystwo ubezpieczeń na życie o bardzo skromnej linii produktowej, oferujące ubezpieczenia tylko dla wybranych. W pierwszych kilku latach od momentu powstania towarzystwa, tj 1818 roku, do grona uprzywilejowanych zaliczali się tylko majętni Europejczycy pracujący w ramach kontraktów zagranicznych w Kalkucie. Kilka lat później, z racji niespodziewanego boomu ubezpieczeniowego, pośrednio wywołanego niedostępnością produktu, pośrednio jego zaletami, oferta produktowa została udostępniona szerszej grupie odbiorców.
Chłonność rynku oraz sukces Oriental Life, zbudowany de facto na niczym, wywołał szybkie zainteresowanie inwestorów zagranicznych i niemal natychmiastowy napływ obcego kapitału. Działalność ubezpieczeniowa ze względu na nienasycony rynek oraz naturalną dla Azjatów ciekawość, została okryta mianem ‘drugiego złota’ (Indie, są znane z wysokiej jakości czystego złota, które na tamtejszym rynku było produktem powszechnie dostępnym i stosunkowo tanim). Dodatkową zachętą do szeroko zakrojonych procesów inwestycyjnych był brak jakichkolwiek barier prawnych i administracyjnych. Rynek zaczął się więc naturalnie poszerzać i wypełniać się nowymi podmiotami. W 1850 do gry wszedł Triton Insurance Company, który jako pierwszy podmiot na rynku oferował ubezpieczenia majątkowe. Kolejnymi podmiotami były Bombay Mutual (1871) i Empire of India (1897). W 1907 powstał pierwszy zakład ubezpieczeń oferujący ubezpieczenia z obydwu działów – India Mercantile Insurance Limited. Do końca pierwszej dekady na rynku indyjskim operowało już ponad 20 zakładów ubezpieczeniowych.
Szybki, wręcz ponadnaturalny, wzrost popularości działalności ubezpieczeniowej wynikał również z mętnej i mało dokładnej regulacji sektora ubezpieczeniowego. Na początku tak na prawdę o ubezpieczeniach w Indiach wiedziano mało. Stąd w embrionalnym stadium rozwoju regulacja Indyjskiego rynku ubezpieczeniowego oparta była o kanwę British Insurance Act (od 1907). Z czasem natomiast sytuacja i specyfika rynku zmusiła rząd Indyjski do bardziej wyczerpującej regulacji rynku ubezpieczeniowego, oraz takiej, która uwzględniałaby w pełni rodzimy system normatywny. Pierwszym krokiem w tym kierunku był Life Insurance Act 1912 – ustawa uważana za dzieło indyjskiej myśli prawnej, ponieważ była to jeden z nadłużej konstruowanych tekstów prawnych. Dopełnieniem tego dzieła był Indian Insurance Companies Act uchwalony w 1928. W 1938 roku nastąpiło scalenie obydwu tych ustaw.
Nazbyt szybki rozwój sektora ubezpieczeniowego oraz znikome stosowanie się do regulacji prawnych obcych podmiotów (projawił się problem korupcji) sprowokowały rząd indyjski do nacjonalizacji sektora ubezpieczeniowego, która została sfinalizowana pod koniec 1956 roku. Za jednym zamachem w ręce państwa wpadło ponad 254 zakładów ubezpieczeniowych i towarzystw ubezpieczeń wzajemnych. Był to proces konieczny do zachowania kontroli nad sektorem oraz nad niekontrolowanym rozrostem ubezpieczeniowego podziemia.
Rynek ubezpieczeniowy w niezmienionej formie funkcjonował do 1999 roku, kiedy to za sprawą zaleceń Komitetu Malhotra (1994 r.) ponownie został otwarty na zasady wolnokonkurencyjne i obcy kapitał (choć tylko do granicy 26% udziału). Wówczas powstał także nowoczesny nadzór rynkowy pod postacią the Insurance Regulatory and Development Authority (IRDA).
Współczesny rynek ubezpieczeniowy w Indiach ma niewiele wspólnego z trudną przeszłościa, będąc obecnie jednym z największych i najnowoczśniejszych rynków światowych o średnim rocznym tempie wzrostu rzędu 15-20% oraz wartości 3% narodowego produktu brutto. Dynamikę rozwoju rynku ubezpieczeniowego najlepiej obrazuje fakt, iż od 1999, czyli od momentu ‘uwolnienia sektora ubezpieczeń’ do roku 2003 rynek urósł aż o 11% i był 19-tym największym rynkiem ubezpieczeniowym na świecie i 5-tym rynkiem regionu. Obecnie wartość ta jest znacznie wyższa ze względu na znaczącą liberalizację prowadzenia działalności ubezpieczeniowej oraz z racji rozproszenia usług ubezpieczeniowych – mowa szczególnie o bancassurace i microfinance. Istotny wpływ na rozwój rynku miała także konsekwentnie poszerzana oferta produktowa. Według prognoz opartych na bieżących wskaźnikach rozwoju, przewiduje się iż w 2014 roku penetracja rynku będzie wynosić aż 4.4% dla sektora ubezpieczeń życiowych i 0.9% dla sektora ubezpieczeń majątkowych. The Boston Consulting Group wskazuje, iż do 2020 roku indyjski rynek ubezpieczeniowy powinien znależć się w pierwszej 15 na świecie.
Oto tabela wzrostu indyjskiego sektora ubezpieczeń na życie w latach 2000-2011
Poniżej podstawowe dane o penetracji rynku
Zestawienie wydatków na systemy IT w indyjskim sektorze ubezpieczeniowym
A oto struktura rynku
Zestawienie dynamiki rynku na podstawie przyrostu składki zakładów ubezpieczeniowych – sektor non-life
Bardziej ciekawskich zapraszam do pobrania szczegółowego opracowania indyjskiego rynku ubezpieczeniowego Dr Tapen Sinhy, które znajduje się tutaj.
Nowości regulacyjne w common law
Właśnie ukazał się najnowszy numer oficjalnego wydawnictwa the British Insurance Law Association (BILA). Pomimo dość niskiej relewancji opisywanych tam zagadnień w stosunku do polskich uwarunkowań regulacyjnych i ekonomicznych, z czystej ciekawości polecam zapoznać się z treścią całego numeru. Za najlepszy artykuł osobiście uznałbym artykuł R. Parker’a i C. Robinson’a poświęcony skutkom wejścia w życie The Bribery Act 2010, który jako jeden z najszerszych przedmiotowo aktów prawnych w Wielkiej Brytanii, wywiera niezmiernie istotny wpływ na sektor ubezpieczeniowy.
Zapraszam do pobierania!
Corporate governance a kryzys
Wielu analityków stoi na stanowisku, iż głównym czynnikiem sprawczym stojącym za kryzysem finansowym był błędny ład korporacyjny (corporate governance). Błędny zarówno pod względem zbytniej powierzchowności względem kluczowych czynników wewnętrznych, takich jak struktura zarządcza oraz kultura organizacji, jak i czynników zewnętrznych, za które w ogólnym rozumieniu można przyjąć brak odpowiedniego stopnia reaktywności na dynamikę mikro- i makroekonomiczną.
Pomimo ogromu publikacji jakie ukazały się na ww. temat, pragnę polecić artykuł Paul’a Rose’a pt. Regulating Risk by “Strenghtening Corporate Governance.” Jest to jeden z ciekawszych tekstów z jakimi ostatnimi czasy miałem przyjemność się zetknąć. Drobną wadą jest jedynie fakt,iż artykuł koncentruje się głównie na zagadnieniach związanych z USA i tamtejszym środowiskiem regulacyjnym.