Opinia prywatna w postępowaniu sądowym

Warto zapoznać się z tezami uzasadnienia orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Krakowie, który syntetycznie  (podsumowująco) odniósł się do zagadnienia przedstawiania przez strony tzw. prywatnych ekspertyz (opinii).  Częstokroć uczestnicy postępowania nie zdają sobie sprawy z tego, że wartość dowodowa takiej opinii bywa stosunkowo niewielka:
1. W całej dotychczasowej praktyce sądów polskich wyrażano konsekwentnie pogląd o niedopuszczalności dowodu z opinii biegłego „prywatnego”, to jest opinii zleconej poza procesem, przez stronę. Ekspertyza taka może stanowić dla organu procesowego informację o celowości dopuszczenia przez organ procesowy dowodu z opinii biegłego, ale zastąpić jej nie może, bo nie mogłaby uchodzić za wydaną przez osobę bezstronną, skoro została wydana na zlecenie strony, więc jej autor został związany ze stroną węzłem obligacyjnym, opartym na więzi finansowej. Wyklucza to autora od pełnienia funkcji w procesie (art. 196 § 3 k.p.k.). Jak to stwierdzono dawniej, „zleceniobiorca czuje się w obowiązku sprostać zamówieniu, by cel zleceniodawcy został osiągnięty, solidaryzuje się ze zleceniodawcą, popada w rodzaj emocjonalnego zaangażowania po jego stronie, znajduje się pod naturalną presją oczekiwań zlecającego… Nie chodzi o to, że ekspert wydaje świadomie opinię fałszywą, wbrew swej wiedzy, ale o – nawet nieświadome – solidaryzowanie się z zamawiającym” (wyrok z dnia 31 stycznia 2007 roku, KZS 3/07 poz. 3 teza 2).
2. Nietrafny jest pogląd, iż samo złożenie przez stronę ekspertyzy pozasądowej obligowało sąd do wysłuchania zeznań jej autora jako świadka. Dowód taki, pozorując obiektywizm zeznającego, byłby obejściem art. 193 § 1 k.p.k. Dokonana w ten sposób procesowa nobilitacja prywatnej opinii z jej brakiem obiektywizmu, kolidowała z zakazem kumulowania ról biegłego i świadka, ustalonym przez art. 196 § 3 k.p.k. Zeznania te poprzedziło ujawnienie „prywatnej ekspertyzy”, oparte zapewne na art. 393 § 3 w zw. z art. 394 § 2 k.p.k. (nie wskazano podstawy prawnej tej czynności), a w analizie dowodowej „opinia pisemna” świadka stanowiła „swoiste tło zeznań”, zaś sąd nie mógł się zdecydować, ani na ile jest to dowód i jakiego rodzaju, ani w jakim charakterze występuje autor „opinii”, bo określeń „świadek” i „biegły” oraz „opinia” i „zeznania” sąd używał zamiennie. Inną rzeczą jest merytoryczna trafność poglądów autora, zwłaszcza na tle zastrzeżenia sądu, iż nie stanowiły one (jego opinia) istotnego dowodu, sprzecznego z nadaniem im znaczącego charakteru w ocenie dowodu z opinii biegłego (sądowego), gdy temu biegłemu uniemożliwiono odniesienie się do ekspertyzy „prywatnej”. Nie budzi zaufania zdyskwalifikowanie przez sąd opinii biegłego sądowego jako ułomnej (w rozumieniu art. 201 k.p.k.) w porównaniu z opinią „prywatną”.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 listopada 2012 r., sygn akt II AKa 107/12, wybór i opracowanie PiU




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Prawo ubezpieczeniowe, ubezpieczenia odszkodowania, dzialalnosc ubezpieczeniowa, ubezpieczenia finansowe, odszkodowania powypadkowe, zadoscuczynienie za blad, odszkodowania powypadkowe, zakład ubezpieczeniowy, PZU, Hestia, Warta, ubezpieczenia pomostowe, odszkodowania za blad medyczny, ubezpieczenia gospodarcze, agent ubezpieczeniowy, tanie ubezpieczenia