24-01-2012

Nieuczciwa reklama ubezpieczeniowa

Mało kto zdaje sobie sprawę, że istnieją przepisy ograniczające dowolność reklamodawcy w prezentowaniu treści marketingowych. Chodzi tutaj  przede wszystkim o ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.

 

Praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Produktem jest również usługa (w tym ubezpieczenia).

 

Regulacja ta znajduje pełne zastosowanie w przypadku reklamy usług zakładów ubezpieczeń, gdyż to właśnie produkty ubezpieczeniowe mają na celu zminimalizowanie skutków zdarzeń losowych (niepewnych), odznaczających się dużą nieprzewidywalnością i częstokroć niosących poważne i niekorzystne skutki. Mówiąc prościej- potencjalny odbiorca reklamy ubezpieczeniowej jest szczególnie narażony na manipulację, a wynika to z możliwości wykorzystania jego lęków i obaw, związanych z charakterem wypadków ubezpieczeniowych. Rynek ubezpieczeń jest ponadto stosunkowo mało znany przez przeciętnego konsumenta, dlatego też łatwo o wyzyskanie jego niewiedzy.

Wymieńmy (na przykładach) kilka klauzul określanych jako nieuczciwe praktyki rynkowe, a mogące znaleźć zastosowanie w ubezpieczeniach:

1. Przedstawianie nierzetelnych informacji dotyczących rodzaju i stopnia ryzyka, na jakie będzie narażone bezpieczeństwo osobiste konsumenta lub jego rodziny, w przypadku gdy nie nabędzie produktu

Przykład #1. Reklama sugerująca osobom starszym, że jeśli nie nabędą ubezpieczenia na życie ze wskazaniem uposażonego, to bliscy ubezpieczonego po jego smierci pozostaną bez środków egzystencji.

Przykład #2. Wykorzystywanie w reklamie ubezpieczeń medycznych przekazu, że jeżeli nie zawrze się umowy, to konsumentowi w sytuacji zagrożenia życia zostanie odmówiona pomoc lekarska świadczona przez publiczny podmiot leczniczy.

2. Prezentowanie uprawnień przysługujących konsumentom z mocy prawa, jako cechy wyróżniającej ofertę przedsiębiorcy.

Przykład #3. Przekaz przedstawiający możliwość odstąpienia od umowy ubezpieczenia  jako szczególne uprawnienie konsumenta.

Przykład #4. Treści marketingowe sugerujące, że tylko dany ubezpieczyciel wystawia dokumenty potwierdzające zawarcie umowy (polisy)

3. Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji bądź rozpowszechnianie prawdziwych informacji w sposób mogący wprowadzać w błąd

Przykład #5. Nagłaśnianie publicystycznej wypowiedzi danego posła jako projektu nowelizacji ustawy (np. o ubezpieczeniach obowiązkowych) i sugerowanie natychmiastowego zawierania umów „na starych, korzystniejszych zasadach”.

Przykład #6. Manipulowanie danymi statystycznymi poprzez podanie liczby osób hospitalizowanych w ogóle (tj. przez jeden dzień i więcej )- w przypadku, kiedy oferowana umowa przewiduje wypłatę odszkodowania jedynie za pobyt w szpitalu przekraczający miesiąc.

4. Sprzeczność z dobrymi obyczajami

Przykład #7. Prezentowanie bólu i cierpienia po stracie osoby bliskiej, wykorzystywanie obrazów wypadków komunikacyjnych ze skutkiem śmiertelnym.

16-01-2012

O ubezpieczeniach i kościołach

Tylko USA, nikt inny, i jeszcze długo nikt inny nie jest w stanie zaskakiwać w dziedzinie prawa ubezpieczeniowego. Na temat kuriozów szkicowanych na salach sądowych można by było przygotować kilka dobrych książek. Ich gatunek? Do wyboru, do koloru – dramat, thriller, fantastyka, komedia romantyczna…

Ale nie tym razem. Właśnie ukazało się najnowsze wydanie Connecticut Insurance Law Journal, w którym to autorzy jednego z artukułów, Peter Nash Swisher oraz Richard C. Mason, postawili na analizę dość egzotycznego, dla niektórych kontrowersyjnego, zagadnienia jakim są pozwy odszkodowawcze za molestowanie seksualne kierowane przez poszkodowanych przeciwko kościołom i związkom wyznaniowym. Problematyka ta wybrana została nie bez przyczyny – regulacja tego obszaru od kilku lat stanowi nie lada wyzwanie dla doktryny ubezpieczeniowej w USA, która w tej kwestii zmierzyć się musi z dużym dylematem moralno-prawniczym oraz spięciami światopoglądowymi.

Artykuł sam w sobie nie jest bardzo oryginalny – nie przełamuje barier strukturalnych ani dialektycznych. Ale, co trzeba w pełni przyznać, zawiera bardzo dokładną i zobiektywizowaną dyskusję na temat badanego zagadnienia. Innymi słowy, Peter Nash Swisher i Richard C. Mason postarali się o to by naszkicować i wyjaśnić problem jak najpełniej, niewelując poglądy własne, co przy tego rodzaju dyskusjach jest celem bardzo trudnym do osiągnięcia. Więcej nie będę zdradzać. Zapraszam do lektury pełnego tekstu, który znajduje się tutaj.

03-01-2012

O wymianie informacji pomiędzy ubezpieczycielami, UFG a centralną ewidencją pojazdów

Używanie pojazdów mechanicznych niesie ze sobą ryzyko wyrządzenia poważnej szkody na osobie lub mieniu uczestnika wypadku komunikacyjnego. Stąd tak ważne z punktu widzenia poszkodowanego jest posiadanie przez posiadacza pojazdu obowiązkowego ubezpieczenia OC. Zapewnieniu skuteczności realizacji tego obowiązku służy między innymi wymiana informacji pomiędzy ubezpieczycielami, UFG oraz centralną ewidencją pojazdów.

1. UFG jako ośrodek informacji

Zgodnie z art. 102 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (dalej: u.u.o.), Fundusz pełni funkcję ośrodka informacji. Do zadań Funduszu jako ośrodka informacji należy prowadzenie rejestru umów ubezpieczenia casco i OC (z wyłączeniem odpowiedzialności przewoźnika). Dane te umożliwiają między innymi identyfikację zakładu ubezpieczeń, pośrednika, ubezpieczonego, jak też datę zawarcia umowy i okres, przez który ochrona ubezpieczeniowa trwa. Ponadto UFG jest uprawniony do zbierania informacji dotyczących pojazdu mechanicznego i jego posiadacza (102 ust. 2 u.u.o.), jak też odnoszących się do wypadku ubezpieczeniowego (art. 102 ust 4 u.u.o.). Dane przekazywane są ośrodkowi informacji (niezwłocznie, nie później niż w ciągu 14 dni) przez zakłady ubezpieczeń drogą elektroniczną, gdzie przechowywane są przez okres 11 lat. W zakresie dotyczącym informacji o pojeździe i jego posiadaczu UFG korzysta (w myśl art. 105 u.u.o.) z zasobów centralnej ewidencji pojazdów, która przekazuje doń dane drogą teletransmisji danych. Co ważne, odbywa się to bez wiedzy i zgody osoby, której te dane dotyczą.

Zebrane informacje służą realizacji ustawowego zadania UFG, jakim jest kontrola spełnienia powinności zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC.

 

2. Centralna ewidencja pojazdów jako baza danych

W myśl art. 80a ustawy- Prawo o ruchu drogowym (dalej: p.r.d.), utworzono centralną ewidencję pojazdów (dalej: CEP). Stanowi (według stosownego rozporządzenia[1]) ona uporządkowany i całościowy układ, który obejmuje:

  • bazę centralną, w której gromadzi się dane i informacje określone w ustawie,
  • kopie bezpieczeństwa bazy centralnej, stanowiące kopie awaryjne,
  • urządzenia komputerowe służące do udostępniania i teletransmisji danych w formie elektronicznej.

Prowadzi ją minister właściwy do spraw wewnętrznych w systemie teleinformatycznym. Jest on administratorem danych i informacji zgromadzonych w ewidencji. W interesującym nas zakresie, w CEP gromadzi się dane i informacje o zawartej umowie obowiązkowego ubezpieczenia OC analogiczne do tych gromadzonych przez UFG. Nie powinno to dziwić, zważywszy na  fakt, iż dane są przekazywane przez ośrodek informacji UFG niezwłocznie po ich zaewidencjonowaniu, przy zachowaniu przepisów o ochronie danych osobowych (art. 80b ust 2 pkt 3 p.r.d. oraz 104 u.u.o.). Mamy tutaj więc do czynienia z informacją zwrotną.

Czym jest teletransmisja danych? To przekazywanie i wymiana danych i informacji w formie dokumentu elektronicznego przy wykorzystaniu sieci łączy teleinformatycznych. Co ciekawe, z §4 rozporządzenia wynika, że również wobec CEP ubezpieczyciele mają obowiązki informacyjne. Niezwłocznie (nie później jednak niż w terminie 7 dni od zawarcia bądź rozwiązania umowy) przekazują oni informację  o zawartej umowie obowiązkowego ubezpieczenia OC.

3. Współdziałanie UFG i CEP

Zasady współdziałania pomiędzy UFG a organem prowadzącym CEP określa rozporządzenie Ministra Finansów[2].

Współpraca polega na porównywaniu danych o pojeździe mechanicznym i jego posiadaczu przekazywanych przez CEP do UFG z danymi uzyskiwanymi przez UFG od ubezpieczycieli, w celu zidentyfikowania pojazdów, których posiadacze nie dopełnili obowiązku zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. UFG przekazuje następnie organowi prowadzącemu ewidencję wynik porównania danych w postaci jednego z dwóch komunikatów:

  • o zgodności danych, bądź
  • o niezgodności danych.

UFG przekazuje dane, w których stwierdzono niezgodność, do odpowiedniego zakładu ubezpieczeń w celu usunięcia niezgodności lub potwierdzenia danych. Niezgodne dane, potwierdzone przez zakład ubezpieczeń, przekazane przez UFG organowi prowadzącemu ewidencję, stanowią podstawę do wyjaśnienia przez ten organ stwierdzonych niezgodności w oparciu o dane zgromadzone w aktach pojazdu przez organ rejestrujący pojazdy.

Wymiana danych i informacji o zmianach w rejestrze UFG, oraz o zmianach w ewidencji, pomiędzy UFG a organem prowadzanym ewidencję, jest dokonywana drogą teletransmisji dokumentów elektronicznych poprzez sieć komputerową, nie rzadziej niż raz w tygodniu.

 

 



[1] Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 19 września 2001 r. w sprawie centralnej ewidencji pojazdów.

[2] Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 10 marca 2004 r. w sprawie współdziałania Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z organem prowadzącym centralną ewidencję pojazdów.