25-09-2011

Nadzór nad rynkiem i działalnością ubezpieczeniową

Dzisiejszy tekst specjalnie dla „PiU” przygotowała Pani Magdalena Jastrowicz z Koła Naukowego Prawa Finansowego „Fiscus”, działającego przy Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Dziękujemy!

Komisja Nadzoru Finansowego

Organem nadzoru nad rynkiem ubezpieczeniowym jest Komisja Nadzoru Finansowego (KNF).  Uprawnienia KNF obejmują bardzo szeroki zakres, ponieważ dotyczą one zarówno działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, jak też pośrednictwa ubezpieczeniowego, funduszy emerytalnych oraz pracowniczych programów emerytalnych. Tym samym nadzorowi podlegają podmioty wykonujące działalność na wymienionych polach. W szczególności są to zakłady ubezpieczeń, zakłady reasekuracji, pośrednicy ubezpieczeniowi, fundusze i towarzystwa emerytalne.

Celem nadzoru jest oczywiście ochrona interesów osób ubezpieczających, ubezpieczonych, uposażonych lub uprawnionych z umów ubezpieczenia, członków funduszy emerytalnych, uczestników pracowniczych programów emerytalnych, osób otrzymujących emeryturę kapitałową lub osób przez nie uposażonych. Nie bez znaczenia pozostaje również zapewnienie prawidłowego funkcjonowania rynku finansowego, jego stabilności, bezpieczeństwa oraz przejrzystości. W realizacji tych celów KNF pomaga ścisła współpraca z Prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale także ze wszystkimi organami i instytucjami działającymi w sferze ubezpieczeń, o ile współpraca taka byłaby celowa ze względu na realizację jej zadań.

Uprawnienia KNF obejmują między innymi:

  • wydawanie i cofanie zezwolenia na wykonywanie działalności ubezpieczeniowej,
  • wydawanie zgody na powołanie osób na członków zarządu,
  • przymusowej likwidacji zakładu ubezpieczeń,
  • występowanie z wnioskiem o ogłoszenie upadłości zakładu ubezpieczeń,
  • nakładanie kar pieniężnych na zakłady ubezpieczeń,  członków zarządu tych zakładów lub prokurentów

Koszty nadzoru zostały przerzucone na jednostki pozostające pod nadzorem KNF. Zakłady ubezpieczeń ponoszą koszty do wysokości 0,14 % zbioru składek brutto.

Szczegółowe zasady sprawowania nadzoru ubezpieczeniowego określa ustawa o działalności ubezpieczeniowej. Wskazuje ona, że organ nadzoru (poza wymienionymi wyżej uprawnieniami) może również prowadzić bezpośrednio kontrolę działalności i stanu majątkowego zakładu ubezpieczeń. W toku kontroli zakładu ubezpieczeń badaniu podlega zgodność działalności zakładu ubezpieczeń z prawem, statutem, planem działalności oraz interesem ubezpieczających, ubezpieczonych, uposażonych lub uprawnionych z umów ubezpieczenia.

Rzecznik Ubezpieczonych

Należy również wspomnieć, że podmiotem reprezentującym interesy osób uprawnionych z umów ubezpieczenia jest Rzecznik Ubezpieczonych.  Nie jest on organem nadzoru. Jego funkcję określić można jako czuwanie nad przestrzeganiem prawa w dziedzinie ubezpieczeń, które uzupełnia działalność nadzorczą. Rzecznik może występować w sprawach indywidualnych (oraz pomagać w polubownym rozwiązywaniu sporów), sygnalizować organom nadzoru dostrzeżone uchybienia funkcjonowania rynku ubezpieczeniowego, opiniować akty prawne, jak też prowadzić  działalność edukacyjną. W celu realizacji ustawowych zadań Rzecznik Ubezpieczonych współpracuje w szczególności z krajowymi i zagranicznymi organizacjami konsumenckimi oraz z Rzecznikiem Praw Obywatelskich.

Działając w indywidualnej (konkretnej) sprawie uprawnionego z umowy ubezpieczenia, Rzecznik może:

  • wyjaśnić wnioskodawcy, że nie stwierdził naruszenia jego praw ani interesów,
  • zwrócić się do podmiotu, w którego działalności stwierdził naruszenie prawa lub interesów uprawnionego o ponowne rozpatrzenie sprawy,
  • zwrócić się o zbadanie sprawy do właściwych organów, w szczególności do Komisji, prokuratury bądź organów kontroli państwowej, zawodowej lub społecznej.

 

18-09-2011

Awantura o składki OC lekarzy

Już od dłuższego czasu przez prasę i Internet przewijają się krytyczne informacje dotyczące potencjalnego wzrostu składek w ubezpieczeniach OC lekarzy. Wszystko za sprawą projektu rozporządzenia jaki Ministerstwo Finansów przedstawiło do konsultacji społecznych 9 września bieżącego roku.

Projekt zakłada, iż od 1 stycznia 2012 roku wszyscy lekarze prowadzący indywidualną praktykę lekarską, bez względu na specjalizację, będą musieli zostać objęci polisą opiewającą na co najmniej 100 tys. euro na jedno zdarzenie i 500 tys. euro na wszystkie zdarzenia w danym okresie ubezpieczenia. Media więc sieją panikę na całego, strasząc pacjentów, że wszystko będzie droższe, a lekarze na pewno sobie to odbiją w taki czy inny sposób.

To prawda! Ceny usług niewątpliwie wzrosną, aczkolwiek nie wydaje się by podwyżki przekroczyły one pułap 5-7%. Najbardziej, jednakże wzrośnie ochrona samego pacjenta! Same Ministerstwo Finansów uzasadnia dość szybką zmianę przepisów od czasu ich ostatniej nowelizacji (obecnie obowiązujące były nowelizowane w czerwcu 2010 roku) właśnie rozwojem świadomości ubezpieczeniowej Polaków. Coraz częściej bowiem zgłaszamy roszczenia na kwoty przewyższające 500 tys. złotych. Coraz częściej również sądy zgadzają się z naszymi roszczeniami. Przykłady można mnożyć. Najbardziej miarodajnym jest chyba przykład pokrzywdzonej, której z tytułu szkód poniesionych w wyniku błędu lekarskiego Sąd Apelacyjny w Warszawie przyznał 800 tys. złotych odszkodowania i 4 tys. złotych comiesięcznej renty. Obecnie obowiązujące sumy gwarancyjne (dla lekarzy niektórych specjalizacji jedynie 25 tys. euro) wydają się być w takich przypadkach niewystarczające.

Wadą proponowanego projektu jest tylko to, iż nie będzie on dotyczył lekarzy zatrudnionych na etatach, za działania których odpowiedzialność ponosić nadal będzie pracodawca. Wydaje się, iż jeśli Ministerstwo Finansów zmodyfikowałoby ten niefortunny punkt i wprowadziło przymus ubezpieczeniowy dla każdej jednostki aktywnie wykonującej zawód lekarza niezależnie od tego czy w ramach własnej działalności gospodarczej czy w ramach stosunku pracy, moglibyśmy się naszą regulacją szczycić na całym świecie.

11-09-2011

Indie – rynek ubezpieczeniowy

Indyjski rynek ubezpieczeniowy jest rynkiem dość młodym w porównaniu z rynkami ubezpieczeniowymi krajów starej Europy. Aczkolwiek, obecnie jest to jeden z najdynamiczniej rozwijających się rynków na świecie.

Zalążkiem działalności ubezpieczeniowej w Indiach był Oriental Life Insurance Company – towarzystwo ubezpieczeń na życie o bardzo skromnej linii produktowej, oferujące ubezpieczenia tylko dla wybranych. W pierwszych kilku latach od momentu powstania towarzystwa, tj 1818 roku, do grona uprzywilejowanych zaliczali się tylko majętni Europejczycy pracujący w ramach kontraktów zagranicznych w Kalkucie. Kilka lat później, z racji niespodziewanego boomu ubezpieczeniowego, pośrednio wywołanego niedostępnością produktu, pośrednio jego zaletami, oferta produktowa została udostępniona szerszej grupie odbiorców.

Chłonność rynku oraz sukces Oriental Life, zbudowany de facto na niczym, wywołał szybkie zainteresowanie inwestorów zagranicznych i niemal natychmiastowy  napływ obcego kapitału. Działalność ubezpieczeniowa ze względu na nienasycony rynek oraz naturalną dla Azjatów ciekawość, została okryta mianem ‘drugiego złota’ (Indie, są znane z wysokiej jakości czystego złota, które na tamtejszym rynku było produktem powszechnie dostępnym i stosunkowo tanim). Dodatkową zachętą do szeroko zakrojonych procesów inwestycyjnych był brak jakichkolwiek barier prawnych i administracyjnych. Rynek zaczął się więc naturalnie poszerzać i wypełniać się nowymi podmiotami. W 1850 do gry wszedł Triton Insurance Company, który jako pierwszy podmiot na rynku oferował ubezpieczenia majątkowe. Kolejnymi podmiotami były Bombay Mutual (1871) i Empire of India (1897). W 1907 powstał pierwszy zakład ubezpieczeń oferujący ubezpieczenia z obydwu działów – India Mercantile Insurance Limited. Do końca pierwszej dekady na rynku indyjskim operowało już ponad 20 zakładów ubezpieczeniowych.

Szybki, wręcz ponadnaturalny, wzrost popularości działalności ubezpieczeniowej wynikał również z mętnej i mało dokładnej regulacji sektora ubezpieczeniowego. Na początku tak na prawdę o ubezpieczeniach w Indiach wiedziano mało. Stąd w embrionalnym stadium rozwoju regulacja Indyjskiego rynku ubezpieczeniowego oparta była o kanwę British Insurance Act (od 1907). Z czasem natomiast sytuacja i specyfika rynku zmusiła rząd Indyjski do bardziej wyczerpującej regulacji rynku ubezpieczeniowego, oraz takiej, która uwzględniałaby w pełni rodzimy system normatywny. Pierwszym krokiem w tym kierunku był Life Insurance Act 1912 – ustawa uważana za dzieło indyjskiej myśli prawnej, ponieważ była to jeden z nadłużej konstruowanych tekstów prawnych. Dopełnieniem tego dzieła był Indian Insurance Companies Act uchwalony w 1928. W 1938 roku nastąpiło scalenie obydwu tych ustaw.

Nazbyt szybki rozwój sektora ubezpieczeniowego oraz znikome stosowanie się do regulacji prawnych obcych podmiotów (projawił się problem korupcji) sprowokowały rząd indyjski do nacjonalizacji sektora ubezpieczeniowego, która została sfinalizowana pod koniec 1956 roku. Za jednym zamachem w ręce państwa wpadło ponad 254 zakładów ubezpieczeniowych i towarzystw ubezpieczeń wzajemnych. Był to proces konieczny do zachowania kontroli nad sektorem oraz nad niekontrolowanym rozrostem ubezpieczeniowego podziemia.

Rynek ubezpieczeniowy w niezmienionej formie funkcjonował do 1999 roku, kiedy to za sprawą zaleceń Komitetu Malhotra (1994 r.) ponownie został otwarty na zasady wolnokonkurencyjne i obcy kapitał (choć tylko do granicy 26% udziału). Wówczas powstał także nowoczesny nadzór rynkowy pod postacią the Insurance Regulatory and Development Authority (IRDA).

Współczesny rynek ubezpieczeniowy w Indiach ma niewiele wspólnego z trudną przeszłościa, będąc obecnie jednym z największych i najnowoczśniejszych rynków światowych o średnim rocznym tempie wzrostu rzędu 15-20% oraz wartości 3% narodowego produktu brutto. Dynamikę rozwoju rynku ubezpieczeniowego najlepiej obrazuje fakt, iż od 1999, czyli od momentu ‘uwolnienia sektora ubezpieczeń’ do roku 2003 rynek urósł aż o 11% i był 19-tym największym rynkiem ubezpieczeniowym na świecie i 5-tym rynkiem regionu. Obecnie wartość ta jest znacznie wyższa ze względu na znaczącą liberalizację prowadzenia działalności ubezpieczeniowej oraz z racji rozproszenia usług ubezpieczeniowych – mowa szczególnie o bancassurace i microfinance. Istotny wpływ na rozwój rynku miała także konsekwentnie poszerzana oferta produktowa. Według prognoz opartych na bieżących wskaźnikach rozwoju, przewiduje się iż w 2014 roku penetracja rynku będzie wynosić aż 4.4% dla sektora ubezpieczeń życiowych i 0.9% dla sektora ubezpieczeń majątkowych. The Boston Consulting Group wskazuje, iż do 2020 roku indyjski rynek ubezpieczeniowy powinien znależć się w pierwszej 15 na świecie.

Oto tabela wzrostu indyjskiego sektora ubezpieczeń na życie w latach 2000-2011

Poniżej podstawowe dane o penetracji rynku

Zestawienie wydatków na systemy IT w indyjskim sektorze ubezpieczeniowym

A oto struktura rynku

Zestawienie dynamiki rynku na podstawie przyrostu składki zakładów ubezpieczeniowych – sektor non-life

Bardziej ciekawskich zapraszam do pobrania szczegółowego opracowania indyjskiego rynku ubezpieczeniowego Dr Tapen Sinhy, które znajduje się tutaj.

03-09-2011

Nowości regulacyjne w common law

Właśnie ukazał się najnowszy numer oficjalnego wydawnictwa the British Insurance Law Association (BILA). Pomimo dość niskiej relewancji opisywanych tam zagadnień w stosunku do polskich uwarunkowań regulacyjnych i ekonomicznych, z czystej ciekawości polecam zapoznać się z treścią całego numeru. Za najlepszy artykuł osobiście uznałbym artykuł R. Parker’a i C. Robinson’a poświęcony skutkom wejścia w życie The Bribery Act 2010, który jako jeden z najszerszych przedmiotowo aktów prawnych w Wielkiej Brytanii, wywiera niezmiernie istotny wpływ na sektor ubezpieczeniowy.

Zapraszam do pobierania!

British Insurance Law Journal No. 122 June 2011