24-11-2010

Rynek ubezpieczeń w I półroczu 2010

Zapraszam do bliższego zapoznania się z raportem przygotowanym przez KNF, dostępnym tutaj, który publikuje wyniki kompleksowej analizy stanu sektora ubezpieczeniowego z I półrocza 2010. Raport przedstawia nie tylko informacje dotyczące marginesów wypłacalności podmiotów operujących na rynku, ale także zawiera istotne dane w odniesieniu do trendów rynkowych, rentowności towarzystw ubezpieczeniowych oraz interwencji nadzorczych podjętych przez KNF.

22-11-2010

Czym jest franszyzna?

Franszyzna jest terminem powszechnie wystepującym w problematyce ubezpieczeniowej i na pewno niejeden konsument zetknał się z nim w praktyce, choć czasem bezwiednie i nieświadomie. Franszyzna w umowie ubezpieczeniowej może przybrać dwa kształty. Ich opis zawieram poniżej.

  • Franszyzna integralna (warunkowa)

Franszyzna integralna jest terminem określającym sytuację, w której zakład ubezpieczeniowy zostaje uwolniony od odpowiedzialności za szkodę w przypadku, kiedy nie przekracza ona umownie określonejwartości. Przy czym, warto mieć na względzie fakt, iż wartość ta może być wyrażona procentowo lub kwotowo. W sytuacji, gdy powstała szkoda przekracza uprzednio ustalony próg, wymieniony w OWU zawartej umowy ubezpieczenia, zakład ubezpieczeniowy obarczony jest odpowiedzialnością za całą szkodę, tak jakby klauzula franszyzny uprzednio nie istniała.

Na przykład, umowa ubezpieczenia zawiera franszyznę w wysokości 300 zł, przy sumie gwarantowanej 5000 zł. Gdy szkoda opiewa na wartość 249 zł, zakład ubezpieczeniowy nie ma obowiązku pokrycia szkody. Jednakże, gdy przekracza ona próg 300 zł i wynosi chociażby 301 zł, wówczas na zakładzie ubezpieczeniowym spoczywa obowiązek naprawienia szkody do pełnej wysokości sumy gwarantowanej.

  • Franszyzna redukcyjna (bezwarunkowa)

Franszyzna redukcyjna (potocznie zwana wkładem własnym) to termin, który odnosi się do sytuacji w której, OWU zastrzegają, iż niezależnie od wielkości szkody, kwota odszkodowania zawsze bedzie pomniejszona o określoną wartość procentową lub kwotową.

Na przykład, przy umowie ubezpieczenia na sumę gwarantowaną 5000 zł i franszyźnie redukcyjnej ustalonej na poziomie 250 zł, odszkodowanie za każdą zgłoszoną szkodę, będzie pomniejszane o 250 zł. W rezultacie, gdy wartość zgłoszonej szkody będzie wynosić 300 zł, zakład ubezpieczeniowy w ramach odszkodowania będzie zobowiązany do wypłaty jedynie 50 zł (300-250). Tak samo będzie w przypadku, gdy wartość szkody osiągnie pułap 5000 zł. Wtedy to również, odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń sięgać będzie jedynie 4750 zł (50000 – 250).

13-11-2010

Konferencja – prawo odszkodowawcze

Serdecznie pragnę polecić  konferencję organizowaną pod auspicjami Rzecznika Ubezpieczonych oraz Fundacji Edukacji Ubezpieczeniowej. Przewodnim celem niniejszego sympozjum będzie określenie roli i znaczenia usług świadczonych przez podmioty specjalizujące się w dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych. Według organizatorów spotkanie ma być platformą służącą wymianie poglądów na ww. temat, a także wydarzeniem, które ma zainspirować kształt regulacji, jakimi powinien być objęty niniejszy sektor.

Więcej infomacji na temat konferencji można znaleźć tutaj.

08-11-2010

Ubezpieczający już ‘niemanipulujący’

Po raz kolejny system common law dowiódł, iż nie jest stosowną metodą regulacji niektórych obszarów prawa ubezpieczeniowego. Luz interpretacyjny powstający przy wykładni faktów zwiększających ryzyko ubezpieczeniowe, wielokrotnie obciążał osobę ubezpieczającego i działał na jego szkodę. Oto bowiem często zdarzało się tak, iż ubezpieczyciel odmawiał wypłaty odszkodowania ze względu na to, że ubezpieczający zaniechał udzielenia pełnej informacji o swojej sytuacji przed przystapieniem do umowy ubezpieczenia. Na przykład, ubezpieczający nie potrafił wskazać dokładnej wartości ubezpieczonego antyku (zmienna waluacja) lub nie poinformował o tym, iż w jego samochodzie kiedyś tam był wypełniany uszczerbek w przedniej szybie. W rezultacie powyżej przytoczonych niedociągnięć, często dochodziło do tego, iż zakłady ubezpieczeń unikały odpowiedzialności za powstałe szkody. Co gorsza, sytuacja taka miała miejsce również wtedy, gdy ubezpieczający zaniechał przedstawić innych, bardziej prozaicznych faktów, które w mniemaniu zakładu ubezpieczeniowego, mogły mieć wpływ na kalkulację składki i przejęcie przez niego odpowiedzialności.

Na szczęście praktyki te odchodzą do lamusa, przynajmniej w Wielkiej Brytanii. Angielska i Szkocka Komisja Prawna (English Law Commission & Scottish Law Commission) zdecydowały się uregulować sprawę w sposób kontynentalny, tzn. ująć regulację niniejszej problematyki w ramy prawa pisanego. Efektem wspólnych działań jest szkic ustawy odnoszącej się do treści umów ubezpieczenia, która nakazuje konkretne określenie informacji, jakie muszą zostać ujawnione przez ubezpieczającego w czasie negocjacji przed wykupem polisy ubezpieczeniowej.

Proponowana ustawa jest zwięzła i odnosi się jedynie do konsumentów indywidualnych. Wedle jej treści odmowa wypłaty odszkodowania lub stwierdzenie nieważności umowy ubezpieczeniowej będą możliwe jedynie na podstawie faktów, których ubezpieczający nie udzielił celowo lub bezmyślnie. W przypadku, gdy pominięcie to było niecelowe i niezamierzone, zakład ubezpieczeń nie będzie miał żadnej podstawy by uznać umowę ubezpieczenia za nieważną lub roszczenie o wypłatę odszkodowania za bezzasadne. W rezultacie, konsument będzie zobligowany do u tylko dzielenia ściśle określonych informacji lub takich faktów, które w mniemaniu przeciętnego zjadacza chcleba, wydają się ważne z punktu widzenia ryzyka ubezpieczeniowego. Inne, często absurdalne fakty dotyczące sytuacji ubezpieczającego, na których wielokrotnie opierała się odmowa kompensacji ze strony zakładu ubezpieczeń, pozostaną bez znaczenia.

Krótki raport obydwu instytucji na niniejszy temat jest do pobrania tutaj.